Reklama

Reklama

Tak świat witał Nowy Rok

Na zabawach, koncertach, imprezach plenerowych, przy pokazach sztucznych ogni - tak świat witał 2012 rok

Samoa, Nowa Zelandia, Australia

Reklama

Jako pierwsi rok 2012 powitali w sobotę o godz. 11 czasu polskiego mieszkańcy Samoa, wyspiarskiego państwa na południowym Pacyfiku. Następnie noworoczne toasty wznieśli mieszkańcy Nowej Zelandii, a później Australijczycy.

Tłumy turystów i miejscowych uczestniczyły w noworocznych zabawach na Samoa, znajdując jeszcze jeden powód do świętowania - po raz pierwszy kraj ten witał Nowy Rok jako pierwszy na świecie, a nie ostatni.

Jest to spowodowane decyzją, by przejść na zachodnią stronę międzynarodowej linii zmiany daty, "gubiąc" dzień 30 grudnia. Ta zmiana została podyktowana względami gospodarczymi - dzięki przejściu z czwartku od razu w sobotę Samoa znalazła się w tej samej strefie czasowej, co jego kluczowi partnerzy handlowi tacy jak Australia czy Nowa Zelandia. Do tej pory przez różnicę w czasie każdego tygodnia Samoa traciło dwa dni handlowe.

Nieco mniej hucznie rok 2012 witano w Nowej Zelandii, gdzie toasty wzniesiono w południe czasu polskiego. Ze względu na złą pogodę - ulewy i burze z piorunami - trzeba było odwołać pokazy sztucznych ogni m.in. w stolicy kraju, Wellington, i Mount Maunganui na Wyspie Północnej. Więcej szczęścia mieli mieszkańcy Auckland, którzy mogli podziwiać imponujący pokaz fajerwerków odpalanych ze słynnej Sky Tower.

O godz. 14 czasu polskiego Nowy Rok przywitali Australijczycy. Ponad milion ludzi zebrał się na brzegu zatoki w Sydney, żeby podziwiać tradycyjny pokaz sztucznych ogni na tle Harbour Bridge.

Nowy Jork

Nowy Jork już po raz 104 powitał Nowy Rok na Times Square. Według wstępnych szacunków, w imprezie, którą organizatorzy przedstawiali jako największą na świecie, uczestniczyło ponad milion ludzi.

W sobotę, minutę przed północą w towarzystwie burmistrza Michaela Bloomberga Lady Gaga nacisnęła mechanizm uruchamiający oświetloną 32 tysiącami diodami kryształową kulę. Zgromadzeni skandowali ostatnie dziesięć sekund zanim zsunęła się ona dokładnie w nowy, 2012 rok z ponad 2O-metrowego masztu wieżowca Times Square nr 1. Niebo rozświetliły fajerwerki. Rozległy się dźwięki tradycyjnej piosenki "Auld Lang Syne", a następnie Frank Sinatra zaśpiewał z płyty "New York, New York".

Z wysoka na nowojorczyków i turystów niemal z wszystkich zakątków świata spadła tona płatków confetti z życzeniami noworocznymi, które można było składać za pośrednictwem stronie internetowej Times Square.

Zebrani na słynnym placu ludzie witali Nowy Rok okrzykami, uściskami, tańcami (burmistrz z Lady Gagą). Szampana jednak nie było. Obowiązywał bowiem zakaz przynoszenia alkoholu. Ze względów bezpieczeństwa nie można też było wnosić plecaków.

Rekordową frekwencję zapewniła zarówno łagodna jak na tę porę roku pogoda, jak też wywołujące gorączkę tłumów gwiazdy estrady, w tym Lady Gaga oraz Kanadyjczyk Justin Bieber.

Każdy, kto chciał przyjść na Times Square, musiał się poddać ścisłej kontroli. Niezależnie od policjantów władze zmobilizowały do ochrony m.in. 1,5 tysiąca absolwentów Akademii Policyjnej. Bezpieczeństwo zapewniali też snajperzy.

- To jest naprawdę sześć godzin reklamy dla Nowego Jorku, i pomaga zwabiać tutaj ludzi przez okrągły rok, co oznacza pracę i dolary dla Nowego Jorku - powiedział Tim Tompkins z Times Square Alliance, organizatora sylwestrowej imprezy.

Włochy

300 tysięcy ludzi przywitało w Rzymie Nowy Rok na koncercie w pobliżu Koloseum. W Wenecji na Placu świętego Marka o północy całowało się 70 tysięcy osób.

W Wiecznym Mieście na sylwestrowym koncercie w alei Fori Imperiali, łączącej Koloseum z Placem Weneckim, wystąpiła popularna włoska grupa rockowa Negramaro.

Władze włoskiej stolicy odnotowały, że zabawę na otwartym dla wszystkich koncercie pod gołym niebem wybrało więcej osób niż przed rokiem. W 2010 r. na podobnej imprezie zgromadziło się ponad 200 tysięcy osób, w sobotę przybyło co najmniej 300 tysięcy ludzi.

Kulminacją zabawy w Wenecji był tradycyjny pocałunek o północy na Placu świętego Marka z udziałem 70 tysięcy osób, a także pokaz pirotechniczny. Plac zamienił się następnie w wielką salę balową, gdzie tańczyli wenecjanie i turyści niemal z całego świata.

W wielu włoskich miastach po raz pierwszy obowiązywał w tym roku surowy zakaz odpalania petard , rac i wszelkich fajerwerków. Zabronione to było między innymi w Mediolanie, Turynie, Bari, Modenie oraz 800 miasteczkach i gminach.

Brazylia

Około 2 milionów ludzi, mimo podającego deszczu, powitało Nowy Rok podczas sylwestrowej zabawy na słynnej plaży Copacabana w Rio de Janeiro.

Największą atrakcją zabawy w rytmie samby był 16-minutowy pokaz sztucznych ogni. Fajerwerki odpalono z 11 pontonów, pływających po zatoce, nad którą leży miasto.

Nie mniej ludzi niż Rio de Janeiro powitało także Nowy Rok na słynnym bulwarze Avenida Paulista w Sao Paulo. Tak jak w Rio, sylwestrowej zabawy nie popsuł padający bez przerwy deszcz.

Mieszkańcy Brazylii mogą witać Nowy Rok trzykrotnie, gdyż ten piąty co do wielkości kraj świata ma trzy strefy czasowe.

W.Brytania, Irlandia

W Londynie powitano Nowy Rok pokazem sztucznych ogni nad Tamizą przy muzyce z filmu "Rydwany ognia", w Edynburgu odbyła się jedna z największych ulicznych zabaw ulicznych Hogmany, a w Dublinie w skupieniu wysłuchano bicia w dzwony.

Najpopularniejszymi miejscami świętowania Nowego Roku były w Londynie wybrzeże Tamizy wokół koła obrotowego London Eye oraz Trafalgar Square. Na pięć godzin przed pokazem na nadrzecznym bulwarze nie było gdzie wcisnąć palca.

Pokaz, na który złożyło się 12 tys. sztuk ogni sztucznych i 50 tys. wyświetleń trwał 11 minut i 15 sekund. Rozpoczął się punktualnie z wybiciem ostatniego uderzenia Big Bena. Obejrzało go ok. 250 tys. ludzi, nie licząc telewidzów.

W godzinach 23.45-04.30 czasu lokalnego podróż metrem i autobusami londyńskiej metropolii jest darmowa. Ma to osłodzić zwyżkę cen transportu miejskiego, która wchodzi od Nowego Roku. Policja zmobilizowała dodatkowe siły w liczbie 3 tys. funkcjonariuszy.

W 2012 r. Londyn zorganizuje dwa wydarzenia na światową skalę: igrzyska olimpijkie oraz diamentowy jubileusz Elżbiety II. Oba traktowane są jako wizytówki kraju, na które, mimo cięć rządowych wydatków, nie szczędzono nakładów.

W Edynburgu, mimo mroźnej pogody, na ulice wyszło ok. 80 tys. ludzi świętując szkockiego sylwestra - Hogmanay. Nad edynburskim zamkiem - główną atrakcją turystyczną miasta, zorganizowano pokaz 2,8 tys. sztucznych ogni. Nieopodal zamku ustawiono scenę, na której koncertował zespół Prime Scream.

W stolicy Walii, Cardiff, gdzie sylwester znany jest jako Calennig zorganizowano darmowy muzyczny koncert pod gołym niebem. Ze względów oszczędnościowych uliczny sylwester nie odbył się tym razem w Belfaście i Glasgow.

W Dublinie nastanie 2012 r. obwieściło bicie w dzwony w historycznej katedrze Chrystusa Króla. Na murach znanej uczelni Trinity College pokazano projekcje świetlne. W całym kraju zorganizowano bale maskowe, parady przebierańców i pokazy ogni sztucznych.

Cobh w hrabstwie Cork chce być pierwszym irlandzkim miastem, które w Nowy Rok rozpocznie obchody przypadającej w 2012 r. stuletniej rocznicy zatonięcia statku Titanic. Cobh z początkiem XX wieku znany jako Queenstown był ostatnim portem, do którego Titanic zawinął przed wypłynięciem na Atlantyk w pierwszy i ostatni rejs.

Na pokład wsiadło tam 123 pasażerów. Z tej okazji w niedzielę z pobliskiej wyspy Spike odpalone zostaną 123 świetlne race.

Austria

Około 800 tysięcy mieszkańców Wiednia i turystów powitało Nowy Rok w centrum austriackiej stolicy. Głównymi atrakcją sylwestrowej nocy były pokazy sztucznych ogni i występy zespołów muzycznych.

Pokaz sztucznych ogni przeprowadzili organizatorzy imprezy. Tak jak w ubiegłym roku, ze względów bezpieczeństwa władze zakazały uczestnikom zabawy wnoszenia i odpalania własnych fajerwerków. Mimo że zakaz ten nie był przez wszystkich respektowany, nie doszło do żadnych wypadków.

Policja poinformowała także, że nie doszło do poważniejszych incydentów.

Niemcy

Setki tysięcy ludzi przywitały Nowy Rok przed berlińską Bramą Brandenburską. To największa sylwestrowa impreza w całych Niemczech. Jej ozdobą był spektakularny pokaz sztucznych ogni, który rozpoczął się tuż po nadejściu 2012 roku.

Już na kilka godzin przed północą tłumy szczelnie wypełniły ulice i place wokół Bramy Brandenburskiej i rozpoczęły taneczną zabawę w rytm muzyki koncertujących na scenie zespołów.

Szacuje się, że w sylwestrowej zabawie biorą udział setki tysięcy osób, a być może nawet milion. Władze miasta zmobilizowały służby medyczne i porządkowe, które - jak podała agencja dpa - mają pełne ręce roboty. Na razie jednak nie było poważniejszych incydentów.

Moskwa

Tysiące mieszkańców Moskwy, a także odwiedzających rosyjską stolicę zagranicznych turystów, powitały na Placu Czerwonym 2012 rok. Tuż po wybiciu północy przez zegar na kremlowskiej Wieży Spasskiej rozpoczął się imponujący pokaz sztucznych ogni.

Zagraniczni goście byli nieco rozczarowani. Spodziewali się typowego o tej porze roku w Rosji siarczystego mrozu, a tymczasem sylwestrowa zabawa rozpoczęła się w łagodnej aurze.

Główną atrakcją są występy zespołów muzycznych. Zabawie towarzyszą zaostrzone środki bezpieczeństwa. Każdy musiał przejść przez bramkę kontrolną. Na Plac Czerwony nie wolno było wnosić alkoholu i szklanych butelek.

Dowiedz się więcej na temat: nowy rok | Sylwester | 2012

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL