Reklama

Reklama

Tajlandia: Wszyscy młodzi piłkarze uratowani

12. z uwięzionych chłopców został wyprowadzony na powierzchnię z zalanej jaskini w północnej Tajlandii - podaje we wtorek Kyodo. W jaskini pozostaje już tylko trener drużyny piłkarskiej.

W akcji ratunkowej uczestniczy 90 nurków, w tym 50 zagranicznych.

Reklama

Trasa wiodąca od miejsca w jaskini, w którym schronili się chłopcy ze swoim opiekunem, do wyjścia liczy kilka kilometrów i jest trudna nawet dla doświadczonych nurków. Pokonując tę drogę, chłopcy i ratownicy muszą na zmianę iść, wspinać się, brodzić i nurkować, utrzymując kierunek dzięki rozmieszczonym w wodzie linom.

Za najtrudniejszy odcinek uchodzi przewężenie jaskini mniej więcej w połowie trasy, tak wąskie, że nurkowie muszą zdejmować tu swoje zbiorniki ze sprężonym powietrzem.

12 chłopców w wieku od 11 do 16 lat z jednej drużyny piłkarskiej i ich trener weszli 23 czerwca do jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang, gdzie zostali odcięci od świata przez ulewne deszcze. Kompleks jaskiń ciągnie się tam przez kilka kilometrów, przejścia są wąskie, a w porze deszczowej często zalewa je woda.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy