Reklama

Reklama

Tajlandia: Akcja ratunkowa została wznowiona

Ruszył kolejny etap akcji ratunkowej w Tajlandii, gdzie w zalanej jaskini utknęła grupa nastoletnich piłkarzy i ich trener. Do groty zeszło już 19 członków ekipy - podał szef akcji ratunkowej Osottanakorn Narongsak. Według służb, cała piątka, która pozostaje w jaskini, zostanie wyniesiona jednocześnie.

Pozostająca wciąż w jaskini grupa czterech chłopców wraz z trenerem spędziła z poniedziałku na wtorek siedemnastą już noc pod ziemią. Szef akcji ratunkowej dodał, że od momentu odnalezienia zaginionych w jaskini, pozostaje z nimi trzech członków tajlandzkiej marynarki wojennej oraz lekarz.

Reklama

W międzyczasie podano pewne szczegóły dotyczące członków zespołu i ich trenera. Nie wiadomo jednak czy chłopcy, których dane udostępniono, są już w szpitalach czy może pozostają w jaskini.

13-letni kapitan Duganpet Promtep jest opisywany jako motywator i jest bardzo szanowany przez swoich kolegów z drużyny. Wiele tajskich profesjonalnych klubów zabiegało o niego.

14-letni Adul Sam-on zna kilka języków i był jedynym członkiem zespołu, który był w stanie komunikować się z brytyjskimi nurkami, gdy chłopców odnaleziono.

W dniu, w którym chłopcy wraz z trenerem weszli do jaskini, Peerapat Sompiangjai obchodził 17. urodziny. Przekąski, które chłopcy przynieśli ze sobą, aby świętować, prawdopodobnie pomogły im przeżyć.

25-letni asystent trenera Ekapol Chantawong, gdy grupa została odnaleziona, był najsłabszy, ponieważ najprawdopodobniej nie jadł, oddając pożywienie chłopcom.

Stan uratowanych chłopców

Uratowani dotychczas chłopcy z drużyny piłkarskiej czują się dobrze. "(Fizyczny i psychiczny) stan zdrowia wszystkich ośmiu uratowanych chłopców jest dziś dobry, żaden z nich nie ma gorączki - poinformował na konferencji prasowej w Chiang Rai przedstawiciel resortu zdrowia Jesada Chokedamrongsuk. "Obecnie nie ma żadnych niepokojących oznak, wszyscy (uratowani) są bezpieczni" - zapewnił.

Z kolei główny inspektor w ministerstwie Thongchai Lertwilairatanapong podał do wiadomości, że wstępne badania krwi chłopców wykazały, że "wszyscy mają oznaki infekcji". Dodał, że grupa zostanie w szpitalu na obserwacji jeszcze około tygodnia. Dwóch chłopców może mieć zapalenie płuc, jednak już dostają antybiotyki.

Po pobycie w jaskini chłopcy wciąż są głodni, ale podawane im są głównie łagodne, łatwe do trawienia potrawy. Przedstawiciele ministerstwa zdrowia ujawnili, że gdy kilku chłopców poprosiło o chleb z czekoladą, lekarze mimo wszystko ustąpili i spełnili ich prośbę.

Rodzice uratowanych chłopców nie zostali jeszcze dopuszczeni do dzieci ze względu na zagrożenie infekcjami.

Akcja ratunkowa

Drugiego dnia akcji ratunkowej, w poniedziałek, z zalanej jaskini Tham Luang Nang Non wyprowadzono czterech chłopców; w jaskini wciąż uwięzionych jest pięć osób - czterech chłopców i ich 25-letni trener.

12 chłopców w wieku od 11 do 16 lat z jednej drużyny piłkarskiej i ich trener weszli 23 czerwca do jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang, gdzie zostali odcięci od świata przez ulewne deszcze. Kompleks jaskiń ciągnie się tam przez kilka kilometrów, przejścia są wąskie, a w porze deszczowej często zalewa je woda.

Zaginionych w jaskini odnaleziono żywych 2 lipca, po dziewięciu dniach poszukiwań. Wycieńczonym chłopcom i trenerowi przekazano wysokokaloryczne pożywienie i lekarstwa. Początkowo nie wykluczano, że uwięzieni w jaskini będą musieli spędzić w niej nawet kilka miesięcy do czasu, gdy poziom wody się obniży. Operacja wydobywania chłopców na powierzchnię trwa z przerwami od niedzieli.

Trasa wiodąca od miejsca w jaskini, w którym schronili się chłopcy ze swoim opiekunem, do wyjścia liczy kilka kilometrów i jest trudna nawet dla doświadczonych nurków. Pokonując tę drogę, chłopcy i ratownicy muszą na zmianę iść, wspinać się, brodzić i nurkować, utrzymując kierunek dzięki rozmieszczonym w wodzie linom. Za najtrudniejszy odcinek uchodzi przewężenie jaskini mniej więcej w połowie trasy, tak wąskie, że nurkowie muszą zdejmować tu swoje zbiorniki ze sprężonym powietrzem.

W akcji wydobywania dzieci z jaskini uczestniczy 90 nurków, w tym 50 zagranicznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne