Reklama

Reklama

​Tajemniczy wypadek prawnika. Wypadł z okna z dużej wysokości

Adwokat Nikołaj Gorochow, reprezentujący matkę zamęczonego na śmierć w więzieniu w Moskwie prawnika Siergieja Magnitskiego, jest w bardzo ciężkim stanie po tym, jak wypadł z okna z dużej wysokości. Policja uważa, że mógł to być nieszczęśliwy wypadek.

Do zdarzenia doszło we wtorek, gdy Gorochow razem z robotnikami próbował wciągnąć wannę na mansardę domu mieszkalnego. W pewnym momencie zerwał się wyciąg i mężczyzna spadł z piątej kondygnacji. Rodzina prawnika nie widziała momentu wypadku. Gorochow znajduje się w jednym w moskiewskich szpitali na oddziale reanimacji.

Reklama

Gorochow reprezentuje również amerykańską firmę Hermitage Capital, dla której pracował Magnitski oraz jej szefa Williama Browdera, o którego aresztowanie zabiegają rosyjskie organy ścigania. W ostatnim czasie Gorochow brał udział w kilku postępowaniach sądowych związanych w różny sposób ze sprawą śmierci Magnitskiego.

Media rosyjskie cytują źródło w organach ochrony prawa, którego zdaniem nic nie świadczy o tym, by wypadek Gorochowa miał "tło przestępcze". Okoliczności wypadku potwierdził przedstawiciel Hermitage Capital, który uznał, że "zdarzyć się mogło wszystko", w tym i nieszczęśliwy wypadek. Jednak jego zdaniem niezrozumiałe jest, dlaczego zerwał się wyciąg, obliczony na podnoszenie znacznie większych, kilkutonowych ciężarów.

Gorochow w środę miał brać udział w rozpatrzeniu przez sąd w Moskwie apelacji złożonej w związku z nowymi dokumentami w sprawie Magnitskiego. Zdaniem rodziny Magnitskiego dokumenty te potwierdzają, że śmierć prawnika w moskiewskim więzieniu i wcześniejsze ujawnienie przez niego nadużyć finansowych w organach ścigania były ukrywane w sposób zorganizowany, przez będących w zmowie przestępców i śledczych z Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Sąd pierwszej instancji odmówił rozpatrzenia tych materiałów, a rodzina Magnitskiego odwołała się od tej decyzji.

Również w środę sąd w Moskwie miał rozpatrzeć wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji o powtórny zaoczny nakaz aresztowania Browdera oraz Iwana Czerkasowa. Już wcześniej zapadały zaoczne decyzje sądowe o ich aresztowaniu, jednak rosyjskie wnioski w tej sprawie zostały odrzucone przez Interpol. W 2013 roku sąd w Moskwie skazał Browdera zaocznie, uznając go za winnego niepłacenia podatków.

Ponadto Gorochow miał być głównym świadkiem na procesie w Nowym Jorku dotyczącym firmy Prevezon, której właścicielem jest Denis Kacyw. Amerykańscy prokuratorzy podejrzewają, że firmy należące do Kacywa brały udział w legalizacji dochodów uzyskanych z olbrzymich defraudacji, które odkrył Magnitski.

Magnitski, audytor Hermitage Capital Management, zmarł w 2009 roku w wieku 37 lat w więzieniu Matrosskaja Tiszyna w Moskwie. Wcześniej przez prawie rok był przetrzymywany w innym moskiewskim więzieniu - Butyrki. Jego pracodawcy i obrońcy praw człowieka utrzymują, że w dniu śmierci został ciężko pobity przez strażników więziennych.

Prawnik został aresztowany po tym, jak podczas przesłuchania w sprawie domniemanych oszustw podatkowych wymienił funkcjonariuszy MSW Rosji zamieszanych w przejęcia spółek i oskarżył ich zagarnięcie z budżetu państwa równowartości 230 mln dolarów.

W 2012 roku Kongres USA przyjął tzw. ustawę Magnitskiego, na której mocy USA nałożyły sankcje na przedstawicieli Rosji, których uznają za winnych korupcji i łamania praw człowieka. Wykaz osób objętych sankcjami - tzw. lista Magnitskiego - liczy obecnie około 40 nazwisk.

Z Moskwy Anna Wróbel 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne