Reklama

Reklama

Szwedzi nie chcą imigrantów

Szwedzi coraz ostrożniej podchodzą do kwestii przyjmowania migrantów. Opinia publiczna nie jest im przychylna. Co najmniej 41 proc. badanych jest za zmniejszeniem liczby pozwoleń na pobyt dla nich, wobec 29 proc. we wrześniu - wynika z opublikowanego w poniedziałek sondażu instytutu Sifo.

Za utrzymaniem obecnego poziomu liczby akceptowanych wniosków jest jeden Szwed na czterech. Tylko 17 proc. chce zwiększenia tej liczby.

Reklama

"Kiedy publikowaliśmy wrześniowy sondaż, ton i charakter debaty były zupełnie różne. Teraz premier Stefan Loefven domaga się relokacji (w ramach Unii Europejskiej) części uchodźców", którzy przybyli do Szwecji - skomentował Toivo Sjoeren, odpowiedzialny za badania w Sifo.

Sondaż został przeprowadzony na próbie 1000 osób na początku listopada na zlecenie dziennika "Svenska Dagbladet".

Tendencję tę potwierdził inny sondaż opublikowany w weekend w dzienniku "Dagens Nyheter". Wynika z niego, że obecnie 26 proc. badanych uważa, że skandynawski kraj powinien przyjmować więcej migrantów, wobec 44 proc. jeszcze we wrześniu. 42 proc. chce redukcji liczby przyjmowanych wniosków o azyl, w porównaniu z 30 proc. we wrześniu.

Najostrzejsze stanowisko zajmują mężczyźni i wyborcy prawicowi. Za zmniejszeniem liczby akceptowanych wniosków w sprawie pobytu na terytorium Szwecji jest 96 proc. sympatyków nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci.

Niespełna 10-milionowa Szwecja oczekuje w tym roku do 190 tys. uchodźców, co - proporcjonalnie do liczby mieszkańców - plasuje ją w czołówce krajów przyjmujących najwięcej uchodźców w UE.

Pod koniec października rząd i opozycja uzgodniły serię działań mających na celu zahamowanie napływu uchodźców. Umowa przewiduje m.in. wydawanie raczej czasowych niż stałych pozwoleń na pobyt dla niektórych ubiegających się, czy zaostrzenie warunków łączenia rodzin. Usprawnione ma być również rozmieszczanie migrantów na terytorium kraju - w zamian za dodatkowe środki finansowe dla poszczególnych gmin, co ma zapobiegać nadmiernym nierównościom, jeśli chodzi o przyjmowanie uchodźców.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje