Reklama

Reklama

Szkocja stawia Londynowi ultimatum. Chodzi o UE

Jeśli Wielka Brytania opuści UE na skutek forsowanego przez władze w Londynie referendum, w prounijnej Szkocji może dojść do powtórzenia plebiscytu ws. niepodległości kraju od Zjednoczonego Królestwa - powiedziała we wtorek szkocka premier Nicola Sturgeon.

Przemawiając w brukselskim think tanku European Policy Centre, Sturgeon podkreśliła, że większość mieszkańców Szkocji opowiada się za pozostaniem w UE; dodała, że unijne członkostwo jest kluczowe dla dalszego rozwoju szkockiej gospodarki.

- Sondaże konsekwentnie pokazują silne poparcie (w Szkocji) dla dalszego udziału w UE. Przemawia do nas podstawowa koncepcja Unii Europejskiej jako niezależnych narodów współpracujących ze sobą we wspólnym celu - podkreśliła.

Reklama

Dlatego też - powiedziała - autonomiczny rząd Szkocji proponuje wprowadzenie "mechanizmu podwójnej większości". W myśl tego mechanizmu "wyjście (Wielkiej Brytanii) z UE byłoby możliwe tylko pod warunkiem, że zgodę na to wyrażą wszystkie narody wchodzące w skład Zjednoczonego Królestwa" - oświadczyła Sturgeon. - Dzięki temu Szkocja nie mogłaby zostać wypchnięta z UE wbrew własnej woli - dodała.

Szkocka premier podkreśliła, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE wywołałoby wśród szkockich wyborców "silną reakcję", której "skutki trudno jest obecnie przewidywać". W jednym z możliwych scenariuszy powstałby mocny pęd do powtórzenia zeszłorocznego referendum w sprawie odłączenia się Szkocji od reszty Zjednoczonego Królestwa - ostrzegła Sturgeon.

Zaapelowała do rządu w Londynie, by nie pozbawiał prawa głosu w unijnym referendum osób w wieku 16 i 17 lat. Skrytykowała też - jako "niesprawiedliwe, niedemokratyczne i nie do uzasadnienia" - odebranie takiego prawa mieszkającym w W. Brytanii obywatelom krajów UE.

Zdaniem Sturgeon reformy UE, których domaga się rząd brytyjski, dałoby się przeprowadzić w ramach istniejących traktatów. Podkreśliła, że jej Szkocka Partia Narodowa (SNP) z radością przyjęłaby niektóre zmiany, w tym przyznanie krajom członkowskim większej autonomii w kluczowych dziedzinach, np. w służbie zdrowia.

Premier zaapelowała też do brytyjskiego rządu o udział w zaproponowanym przez Komisję Europejską planie rozmieszczenia w krajach UE 40 tys. uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu. Zapowiedziała, że Szkocja przyjmie przypadającą na nią liczbę imigrantów.

Swoje przemówienie Sturgeon wygłosiła prawie co do dnia 40 lat po referendum, w którym Wielka Brytania głosowała w sprawie pozostania w ówczesnej Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej, strukturze poprzedzającej UE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy