Reklama

Reklama

Szewach Weiss: Słuszna decyzja Andrzeja Dudy

"Prezydent Andrzej Duda nie mógł podjąć innej decyzji w sprawie wyjazdu na Światowe Forum Holokaustu w Izraelu" - ocenił w czwartek były ambasador Izraela w Polsce prof. Szewach Weiss. Podtrzymał też swoje wcześniejsze słowa o "handlu z historią" przez organizatora forum.

Szewach Weiss - dyplomata, profesor nauk politycznych, także publicysta, który w przeszłości był przewodniczącym Knesetu, a także kierował pracami Rady Instytutu Pamięci Yad Vashem - był pytany w Polsat News o to, czy prezydent Andrzej Duda podjął dobrą decyzję, nie wybierając się do Jerozolimy na zaplanowane na 23 stycznia Światowe Forum Holokaustu. O decyzji tej prezydent poinformował we wtorek po posiedzeniu Rady Gabinetowej wyjaśniając, że organizatorzy Światowego Forum Holokaustu nie umożliwili zabrania głosu przedstawicielowi Polski. Podkreślił też, że jest to stanowisko jego oraz rządu.

Reklama

"Wydaje mi się, że nie mogła w ogóle ujawnić się inna decyzja. Sytuacja się tak skomplikowała, że nie ma innej decyzji (...). Bo to jest dość surrealistyczna sytuacja, że na takiej światowej konferencji poświęconej ofiarom Holokaustu, na której głównym celem, a może jedynym celem powinno być oddanie hołdu ofiarom i pamięć o tej okropnej tragedii, w której zginęło tyle ludzi, to przechodzi na świat polityczny" - odpowiedział Weiss.

Profesor odniósł się przy tym do swojej wypowiedzi wygłoszonej w środę podczas świąteczno-noworocznego spotkania pary prezydenckiej z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce. Szewach Weiss oświadczył, że jako były wieloletni kierujący pracami Instytutu Yad Vashem, wie, "że ta inicjatywa (organizacja Światowego Forum Holokaustu - red.) nie była ze strony Instytutu Yad Vashem". "Powiem coś niedelikatnie i niech mi wybaczą - nie, niech mi nie wybaczą. Tę konferencję zorganizował pan, który się nazywa Kantor. Przepraszam, on to zorganizował jak kantor. Handel z historią. Tego się nie robi" - dodał.

"To zdanie wybuchło z mojego serca i sumienia"

Były ambasador w czwartek podtrzymał swoje słowa. "Nie wycofuję się z tego" - stwierdził.

"To zdanie wybuchło spontanicznie z mego serca i sumienia. I nie mogło być inaczej. Ja byłem bardzo wzruszony i z przemowy prezydenta i z powodu pamięci. Bo ja, siedząc w Pałacu Prezydenckim, mówiąc o tych sprawach, pamiętałem moją rodzinę zamordowaną - mego dziadka Icka i Hirsza, moją babcię Mincię, moją ulicę, moje miasteczko Borysław, mój naród. Więc to wybuchło... Może powinienem to powiedzieć inaczej, ale powiem jednak: ja się nie wycofuję z tego. Co wybucha z serca, to mam nadzieję, że wejdzie do serca i nawróci. Nie chcę go obrazić (Wiaczesława Mosze Kantora - red.), jest prywatnym człowiekiem" - dodał.

W opinii Szewacha Weissa błędem jednak była zgoda na organizację przez prywatną osobę tak ważnej konferencji. "To powinno być zorganizowane przez państwo, przez Instytut Yad Vashem" - stwierdził.

Izraelskie gazety ze zrozumieniem dla Dudy

Były izraelski ambasador w Polsce mówił także, że najważniejsze gazety, które w Izraelu ukazują się języku hebrajskim, podchodzą ze zrozumieniem do decyzji prezydenta Dudy. "A to jest ciekawa nowość i to ma ogromne znaczenie, że jednak taka antypolska propaganda, która istnieje ostatnio ze strony Rosji i nie tylko, nie bardzo się udała w Izraelu, chociaż i w Izraelu żyją Żydzi, którzy przyjechali w ostatnich dwóch dekadach z samej Rosji" - mówił.

Wyraził też nadzieję, że prezydent Rosji Władimir Putin nie będzie atakował Polski oraz że z kolei prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier jeszcze raz przypomni o odpowiedzialności Niemców za zbrodnie na Żydach popełnione przez niemiecki nazistowski reżim.

"To jest bardzo poważna sprawa dla Polski, bo jest bardzo wygodnie zrzucić wszystkie grzechy na Polskę. Polska przez długie lata nie mogła się bronić w tej sprawie" - przypomniał dyplomata. Ocenił też, że formułowanie zarzutów wobec Polski przez niektóre państwa Europy jest bardzo cyniczne. "Łatwo zrzucić na Polskę całą winę; przecież te prawie wszystkie państwa współpracowały z Niemcami, z hitlerowcami" - dodał Weiss.

Przybędzie ok. 30 przywódców

W czwartek szef MSZ Jacek Czaputowicz poinformował, że w czasie 5. Światowego Forum Holokaustu w Izraelu prezydent Andrzej Duda ma bardzo ważne spotkanie i wystąpienia w Davos. Przypomniał też, że z polskiego punktu widzenia główne uroczystości uczczenia ofiar Holokaustu odbędą się 27 stycznia w Auschwitz.

Około 30 przywódców z całego świata potwierdziło swój udział w piątym Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie 23 stycznia 2020 r. z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau i Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Wydarzenie zatytułowane "Pamiętając o Holokauście, walcząc z antysemityzmem" organizowane jest przez Fundację Światowego Forum Holokaustu, we współpracy z Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela.

Prezydenci Rosji, Francji, Niemiec, Włoch i Austrii są wśród przywódców, którzy do tej pory potwierdzili udział w uroczystościach.

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu został uchwalony w 2005 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. Datę obchodów wyznaczono na 27 stycznia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy