Reklama

Reklama

Sześciu mieszkańców Krymu skazano za działalność w Partii Odrodzenia Islamskiego

Rosyjski sąd wojskowy w Rostowie nad Donem skazał we wtorek sześciu mieszkańców anektowanego Krymu na kary od 7 do 19 lat kolonii karnej. Sąd uznał, że brali oni udział w działalności zakazanej w Rosji Partii Odrodzenia Islamskiego (Hizb ut-Tahrir).

Muslim Alijew, Inwer Bekirow, Emir-Usejn Kuku, Wadim Siruk, Arsen Dżepparow i Refat Alimow zostali skazani za udział w "komórce Hizb ut-Tahrir" w Jałcie na Krymie i dążenie do "przejęcia władzy w kraju" - orzekł sąd. Najwyższe kary otrzymali Alijew i Bekirow - odpowiednio po 19 i 18 lat kolonii karnej. Obaj zostali oskarżeni o utworzenie komórki Partii Odrodzenia Islamskiego w Jałcie i Ałuszcie.

Pozostałych oskarżono o werbowanie mieszkańców Krymu do organizacji oraz o "działalność antykonstytucyjną".

Żaden ze skazanych nie przyznał się do winy. Wszyscy będą odbywać wyroki w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Reklama

Szczegóły sprawy

Sześciu mieszkańców anektowanego Krymu zatrzymano wiosną 2016 roku. Sprawa trafiła do sądu w 2018 roku i wówczas Kuku - którego rosyjskie agencje określają jako Ukraińca - ogłosił głodówkę, domagając się uwolnienia z rosyjskich wiezień przetrzymywanych tam obywateli Ukrainy. Przerwał protest po trzech tygodniach. Sprawę karną przekazano prokuraturze na Krymie, po czym ponownie trafiła do sądu w marcu br.

Na Ukrainie Partia Odrodzenia Islamskiego nie jest zakazana, w Rosji zaś Sąd Najwyższy zdelegalizował ją w 2003 roku. Po aneksji Krymu w marcu 2014 roku rosyjski wymiar sprawiedliwości zaczął stawiać przedstawicielom Tatarów krymskich zarzuty o przynależność do tego ruchu. Obrońcy praw człowieka z rosyjskiego Stowarzyszenia Memoriał oceniali w 2018 roku w raporcie o represjach na tle wyznaniowym, że prześladowanie członków tej grupy na Krymie stało się dodatkowym instrumentem nacisku na tamtejszych Tatarów.

Mająca siedzibę w Londynie Partia Odrodzenia Islamskiego (Hizb ut-Tahrir) zabiega o zjednoczenie muzułmanów - jak zaznacza, środkami pokojowymi - w jedno panislamskie państwo. Taki kalifat miałby objąć cały świat muzułmański. Grupa ta nawołuje do obalenia prozachodnich rządów w krajach arabskich i prorosyjskich w Azji Centralnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje