Reklama

Reklama

Szef MSW Rosji o sprawie Nawalnego: Nie ma znamion przestępstwa

Szef MSW Rosji Władimir Kołokolcew ocenił w piątek, 4 września, że na razie nie ma podstaw, by sądzić, iż w załamaniu się stanu zdrowia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego istnieją znamiona przestępstwa. Jak powiedział - jego resort nie widzi w tej sprawie takiego elementu.

- Skąd miałoby się wziąć przestępstwo? Na razie nie widzimy żadnych podstaw do takiej oceny - powiedział Kołokolcew.

Reklama

Wcześniej w piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że w Rosji śledztwo dotyczące stanu zdrowia Nawalnego zostanie wszczęte wtedy, gdy nastąpi potwierdzenie informacji o próbie otrucia.

Pieskow przypomniał, że rosyjskie MSW prowadzi postępowanie sprawdzające. 

- Liczymy na dialog z niemieckimi kolegami i na to, że w toku tego dialogu otrzymamy informację, co to za substancja, którą wykryto u Nawalnego - powiedział Pieskow. Jak dodał, pomoże to w działaniach prowadzonych przez MSW Rosji.

Nawalny został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Na żądanie rodziny dwa dni później został przetransportowany lotniczym ambulansem do berlińskiej kliniki Charite, gdzie został poddany szczegółowym badaniom.

Władze Niemiec w środę poinformowały, że opozycjonista stał się ofiarą "próby zabójstwa przez otrucie". Laboratorium Bundeswehry wykryło u Nawalnego zakazany środek bojowy z grupy Nowiczok.

Z Moskwy Anna Wróbel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje