Reklama

Reklama

​Szef MON spotkał się z sekretarzem wojsk lądowych USA

Poprzez naszą współpracę wypełniamy treścią porozumienia zawarte pomiędzy prezydentami Donaldem Trumpem a Andrzej Dudą, porozumienia dotyczące wzmocnienia obecności wojsk amerykańskich w Polsce - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak po spotkaniu z sekretarzem wojsk lądowych USA.

Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej w Warszawie po spotkaniu z sekretarzem wojsk lądowych USA Ryanem McCarthym podkreślał wagę tej wizyty. "Dziękowałem panu sekretarzowi za to, że w czasie pandemii wojska amerykańskie były w Polsce, że ćwiczenia Defender-Europe 20 zostały przeprowadzone. To było duże wyzwanie dla nas wszystkich. Okazało się, że ćwiczenia zakończyły się sukcesem" - zaznaczył minister obrony.

Reklama

"Dziękowałem za to, że teraz właśnie rozpoczyna się druga edycja tych ćwiczeń związana z przerzutem wojsk amerykańskich do Polski. To bardzo ważne doświadczenia, korzystne przede wszystkim dla bezpieczeństwa Polski i całej wschodniej flanki NATO" - dodał szef MON.

"Bardzo się cieszę z tego, że poprzez naszą współpracę wypełniamy treścią porozumienia zawarte pomiędzy prezydentami Donaldem Trumpem a Andrzej Dudą, porozumienia dotyczące wzmocnienia obecności wojsk amerykańskich w Polsce" - podkreślił Błaszczak.

Jak zaznaczył, "na mocy tych porozumień jest w Polsce wysunięte dowództwo amerykańskiej dywizji z generałem Stanów Zjednoczonych na czele tego dowództwa, jest przesądzona trwała obecność wojsk amerykańskich w Polsce". "Jest to dobre dla bezpieczeństwa Polski, jest to dobre dla bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO" - mówił szef MON. 

McCarthy pogratulował Dudzie

Sekretarz Sił Lądowych USA pogratulował reelekcji prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

McCarthy podkreślił, że pomimo wyzwań, które stoją przed Polską i USA, oba kraje muszą się skoncentrować na wielu frontach. "Stany Zjednoczone i Polskę przez wiele już lat łączy długotrwała i bardzo silna więź obronna" - dodał amerykański polityk. Ocenił, że wspólna polsko-amerykańska historia współpracy wojskowej i partnerstwa oraz zaangażowania na rzecz NATO wzmocniła bezpieczeństwo w tej części Europy.

Zwrócił uwagę, że pandemia COVID-19 zmieniła ćwiczenia Defender-Europe 20, jednak - jak dodał - wojska polskie i amerykańskie, wraz z innymi partnerami i sojusznikami były w stanie przeprowadzić przynajmniej ich część. "Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało się zwiększyć tę wzajemną gotowość" - zaznaczył sekretarz Sił Lądowych USA.

Nawiązując do czerwcowej wizyty prezydenta Dudy w Waszyngtonie, McCarthy powiedział, że ona po raz kolejny "potwierdziła silną więź" pomiędzy USA i Polską. "Z roku na rok nasze relacje są coraz silniejsze i niepodważalne. Naszym wspólnym celem jest wzmacnianie bezpieczeństwa regionu, w związku z tym liderzy obu krajów podpisali już w ubiegłym roku dwie deklaracje, które podkreślają wspólne wartości oraz sposób, w jaki będziemy pogłębiali naszą współpracę obronną" - dodał polityk. Wyraził nadzieję, że wkrótce podpisane zostaną kolejne takie dokumenty.

"Wojskowa obecność amerykańska w Polsce wzmacnia potencjał odstraszania NATO, jak również przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa w regionie. Zwiększanie tej obecności zapewnia demokrację, wolność oraz respektowanie zasady suwerenności. Polskie wsparcie dla NATO-wskiej wysuniętej obecności jest kluczowo ważne i jest jasnym sygnałem, że sojusznicy NATO-wscy są zjednoczeni i zdeterminowani, by bronić NATO, całego terytorium oraz zapobiegać jakiejkolwiek agresji ze strony wrogów" - powiedział sekretarz Sił Lądowych USA.

Według niego takie pogłębione, oparte o współpracę relacje między Stanami Zjednoczonymi a Polską są kluczowe jeśli chodzi o odpieranie przyszłych zagrożeń i wyzwań. "A ponieważ Stany Zjednoczone nadal współpracują z polskimi sojusznikami, by szukać nowych dróg wzmocnienia takich relacji obronnych, jedności NATO-wskiej, pogłębiania bezpieczeństwa transatlantyckiego, bardzo się cieszymy, że będziemy mogli nadal współpracować z polskimi siłami zbrojnymi w nadchodzącym czasie i za to bardzo serdecznie dziękuję" - zaznaczył McCarthy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje