Reklama

Reklama

Szef chińskiego MSZ rozmawiał z Kim Dzong Unem o denuklearyzacji

Szef chińskiej dyplomacji Wang Yi spotkał się w Pjongjangu z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem i zapewnił go o chińskim poparciu dla denuklearyzacji oraz rozwoju gospodarczego jego kraju - przekazało w czwartek chiński MSZ w oficjalnym komunikacie.

Wang pogratulował Kimowi jego niedawnego spotkania z prezydentem Korei Południowej Mun Dze Inem oraz wspólnego oświadczenia obu przywódców, w którym potwierdzili oni cel w postaci całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego i zobowiązali się do starań o zawarcie układu pokojowego formalnie kończącego wojnę z lat 50. XX wieku.

"Spotkanie to przyniosło korzystne możliwości politycznego rozwiązania kwestii półwyspu. Chiny popierają zakończenie stanu wojny oraz (...) reorientację strategii Korei Północnej na budowę gospodarki. Wspierają Koreę Północną w szybkim rozwiązywaniu kwestii budzących obawy o jej bezpieczeństwo w procesie denuklearyzacji" - mówił Wang, cytowany w komunikacie MSZ.

Reklama

Kim podkreślał tradycyjną przyjaźń pomiędzy Pekinem a Pjongjangiem, którą nazwał "niezwykle wartościowym dziedzictwem" poprzednich pokoleń przywódców. Pozytywnie ocenił rolę ChRL w utrzymaniu pokoju i stabilności na Półwyspie Koreańskim i zapowiedział wyniesienie dwustronnych relacji na "nowy, wyższy poziom".

"Dążenie do denuklearyzacji półwyspu to niezmienne stanowisko Korei Północnej" - zapewnił Kim, cytowany przez chiński MSZ.

Szef chińskiej dyplomacji przebywał w Pjongjangu od środy do czwartku. Była to pierwsza wizyta ministra spraw zagranicznych ChRL w Korei Północnej od ponad dekady.

ChRL tradycyjnie uznawana jest za jedynego ważnego sojusznika KRLD, choć relacje pomiędzy dwoma komunistycznymi krajami znacznie pogorszyły się za panowania Kim Dzong Una. Jego niedawna wizyta w Pekinie i spotkanie z prezydentem Xi Jinpingiem zapoczątkowało jednak ocieplenie stosunków.

Chiny są największym partnerem handlowym północnokoreańskiego reżimu, ale obroty pomiędzy tymi państwami znacznie spadły po nałożeniu na Koreę Północną międzynarodowych sankcji gospodarczych w związku z jej zbrojeniami nuklearnymi i balistycznymi. Pekin deklaruje, że stosuje się do wszystkich rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w tej sprawie.

Wang spotkał się wcześniej w Pjongjangu z szefem północnokoreańskiego MSZ Ri Jong Ho - informował chiński resort. I wyraził nadzieję na owocny dialog Korei Północnej z USA, odnosząc się do planowanego na maj lub czerwiec spotkania Kima z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem.

Szczyt Kima i Muna 27 kwietnia był trzecim w historii i pierwszym od 11 lat spotkaniem przywódców obu zwaśnionych Korei. Podpisano na nim oświadczenie, w którym obie strony potwierdziły wspólny cel w postaci całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że w dokumencie zabrakło konkretnych środków, które mają do tego doprowadzić. Oczekuje się, że szczegóły dotyczące rozbrojenia nuklearnego zostaną poruszone na planowanym spotkaniu Kima z Trumpem, choć nie ogłoszono jeszcze ani miejsca, ani daty tego szczytu, a sam prezydent USA wspominał, że może do niego w ogóle nie dojść.

Według komentatorów jakiekolwiek trwałe rozwiązanie kryzysu na Półwyspie Koreańskim wymaga akceptacji Pekinu. Udział Chin jest również konieczny w dążeniach do zawarcia układu pokojowego, gdyż ChRL brała udział w konflikcie zbrojnym i jest jednym z sygnatariuszy rozejmu, który zakończył wojnę w 1953 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje