Reklama

Reklama

​Szczyt Ukraina-UE w Kijowie bez deklaracji końcowej? Opór Holandii

W Kijowie rozpoczął się w czwartek 19. szczyt Ukraina-Unia Europejska. Według mediów zakończy się on bez deklaracji końcowej, gdyż strona unijna nie zgodziła się na postulaty Kijowa, by umieścić w niej zapewnienie o europejskiej perspektywie Ukrainy.

"Był już szczyt Ukraina-UE, na którym nie przyjęto deklaracji końcowej, ale mamy przecież umowę stowarzyszeniową Ukraina-UE, która wyznacza nasze relacje i jest to jedyny obowiązujący dokument prawny" - powiedział PAP rozmówca z przedstawicielstwa UE w Kijowie.

"Brak deklaracji może jednak pokazać, że w Unii Europejskiej nie ma możliwości ponownego potwierdzenia tego, co jest w umowie stowarzyszeniowej. A nie można tego potwierdzić ze względu na stanowisko Holandii" - przyznał proszący o anonimowość urzędnik.

Według zazwyczaj dobrze poinformowanej gazety internetowej "Europejska Prawda" Ukraina chciała, by szczyt zakończył się oświadczeniem zawartym już w tekście umowy stowarzyszeniowej: "Unia Europejska uznaje europejskie dążenia Ukrainy i wita jej europejski wybór, w tym także jej zobowiązania do budowy rozwiniętej i stałej demokracji i gospodarki rynkowej".

Reklama

Gazeta podała, że UE wystąpiła "z kategorycznym 'nie'" wobec takiego zapisu. "Rozmowy końcowe z UE tylko pogorszyły sytuację: Holandia zaczęła domagać się dodania do tekstu nowych ograniczeń związanych z 'marzeniem europejskim' Ukrainy. Haga uzyskała poparcie kilku innych państw i negocjacje na ten temat zostały zerwane. Rada UE na szczeblu ambasadorów zdecydowała, że przygotowany na szczyt dokument będzie wyrzucony do śmieci" - napisała "Europejska Prawda".

Ukrainę na szczycie reprezentuje prezydent Petro Poroszenko, a stronę unijną szef KE Jean-Claude Juncker i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Ukraina jasno zadeklarowała swoje europejskie dążenia i europejski wybór. Nikomu tego nie oddamy i nikt nie ma prawa nam tego odebrać" - oświadczył Poroszenko, otwierając obrady.

Prezydent zaznaczył, że umowa stowarzyszeniowa jest dyrektywą rozwoju jego kraju. "Naszym zadaniem strategicznym jest umacnianie Ukrainy jako państwa sukcesu z silnymi instytucjami państwowymi oraz z konkurencyjną gospodarką zintegrowaną z gospodarką europejską" - mówił.

Tusk podkreślił w swoim wystąpieniu, że choć Ukraina jest silna, stojąc przed zagrożeniami zewnętrznymi, to musi ona rozwiązać ważne problemy wewnętrzne.

Głównymi tematami szczytu są: implementacja umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE, ukraińskie reformy, konflikt w Donbasie oraz realizacja mińskich porozumień w tej sprawie, a także współpraca w energetyce i transporcie.

"Widzimy dziś jasno, że wróg zewnętrzny was nie pokona; jesteście bardzo silni. Ale możecie doznać porażki w walce wewnętrznej. Właśnie dlatego powinniście za wszelką cenę chronić jedności i unikać konfliktów wewnętrznych" - oświadczył szef Rady Europejskiej.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje