Reklama

Reklama

​"Szalony fotoradar" terroryzuje kierowców we Francji

Oburzeni kierowcy i mieszkańcy miasta Marmande u podnóża Pirenejów żądają natychmiastowego usunięcia "szalonego fotoradaru". Alarmują, że robi seryjnie zdjęcia samochodom, których kierowcy nie łamią żadnych przepisów. Władze jednak odmawiają.

Ulica, przy której zainstalowane zostało urządzenie, jest z daleka omijana przez miejscowych kierowców. Panicznie boją się oni, że znowu dostaną bezpodstawne mandaty i stracą prawa jazdy.

Reklama

Załamani handlowcy skarżą się, że sklepy świecą pustkami, bo ludzie nie chcą do nich przyjeżdżać. Niektórzy sklepikarze zasłaniają obiektyw fotoradaru kocami, kiedy czekają na dostawy.

Fotoradar został poddany kontroli technicznej, ale specjaliści nie znaleźli żadnych usterek. Wściekli mieszkańcy twierdzą, że to jedno wielkie oszustwo. Sugerują, że władze chcą od nich nielegalnie wyłudzić jak najwięcej pieniędzy.

Powstał nawet lokalny komitet, który - wraz z organizacjami kierowców - grozi zaskarżeniem szefa MSW Bernarda Cazeneuve’a do Trybunału Sprawiedliwości Republiki. Negocjacje z prefektem, czyli terenowym przedstawicielem rządu, nie przyniosły bowiem rezultatu.

(abs)

Marek Gładysz

CZYTAJ TAKŻE NA RMF24.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne