Reklama

Reklama

Syria. Obserwatorium: co najmniej 16 zabitych w ostrzale Afrinu. Rakiety spadły na szpital

Co najmniej 16 osób zginęło w sobotę w ostrzale rakietowym kontrolowanego przez Turcję miasta Afrin w północnej Syrii - informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR). Rakiety spadły m.in. na szpital. Nie wiadomo, kto stoi za atakiem - pisze agencja AP.

Pociski nadleciały z terenów kontrolowanych przez syryjskie siły rządowe i oddziały kurdyjskie - informuje AP. Jak pisze Reuters, kurdyjskie milicje Ludowe Siły Samoobrony (YPG) ogłosiły, że nie są odpowiedzialne za atak.

Turcja i sprzymierzone z nią siły syryjskie kontrolują leżący na północy regionu Aleppo Afrin od 2018 r., gdy odbiły miasto z rąk uznawanej przez Ankarę za organizację terrorystyczną YPG.

Wśród ofiar lekarze i personel medyczny

Według państwowej tureckiej agencji Anatolia, cytującej władze lokalne z południowej Turcji, w ataku zginęło 13 osób, a ponad 27 zostało rannych. Zdaniem władz graniczącego z Syrią tureckiego regionu, bombardowanie zostało przeprowadzone przez YPG z pozycji kontrolowanych przez wojska reżimu syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada.

Wszystkie źródła podają, że rakiety spadły m.in. na prywatny szpital, a wśród ofiar są lekarze i personel medyczny.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje