Reklama

Reklama

Syria: Nasilenie walk. "Porażająca liczba cywilnych ofiar"

"Porażającą liczbę cywilnych ofiar" spowodowało nasilenie nalotów przez międzynarodową koalicję pod wodzą USA do walki z Państwem Islamskim (IS) w Ar-Rakce na północy Syrii - zaalarmowała w środę Rada Praw Człowieka ONZ na posiedzeniu w Genewie.

Podczas posiedzenia przewodniczący komisji śledczej ONZ Paulo Pinheiro nie podał dokładnej liczby zabitych cywilów, ale podkreślił, że bilans ofiar rośnie gwałtownie wraz z intensyfikacją nalotów.    

Reklama

"Nasilenie nalotów w Ar-Rakce zmusiło do opuszczenia domów 160 tys. ludzi" - powiedział Pinheiro. "Walka z terroryzmem nie może być prowadzona kosztem cywilów, którzy mieszkają na terenach IS nie z własnej woli" - dodał przedstawiciel ONZ.   Mająca siedzibę w Wielkiej Brytanii organizacja pozarządowa Airwars szacuje, że ponad 600 cywilów zginęło w Ar-Rakce pomiędzy marcem a majem w nalotach koalicji i atakach Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).   

Równocześnie Rada Praw Człowieka poinformowała o zbrodniach wojennych, do których miało dojść w ramach porozumień między syryjskim rządem a zbrojnymi grupami w sprawie ewakuacji bojowników i cywilów z rejonów objętych konfliktem. "W niektórych przypadkach dochodziło do zbrodni wojennych, bo cywilom nie pozostawiono wyboru" - powiedział Pinheiro.   

Również w środę organizacja broniąca praw człowieka Human Rights Watch skrytykowała koalicję walczącą z IS za użycie białego fosforu w Ar-Rakce. Zdaniem HRW prawo międzynarodowe zakazuje używania białego fosforu w obszarach zamieszkanych. Amerykańska armia zapewniła, że używa tej broni zgodnie z prawem.   

Biały fosfor służy do oświetlania miejsca konfliktu lub zaciemniania go dymem i może wywoływać pożary oraz powodować poważne poparzenia u ludzi.    

Według raportu Pentagonu z 2 czerwca co najmniej 484 cywilów zginęło w Syrii i Iraku od 2014 roku w atakach koalicji antyislamistycznej. Tylko w maju bilans ofiar wzrósł o 132 osoby. Koalicja odrzuciła zarzuty o niedotrzymywanie standardów w ochronie cywilów, twierdząc, że większa liczba ofiar w ostatnim miesiącu związana jest z intensyfikacją działań wojennych w gęsto zaludnionym i zurbanizowanym terenie, a o potencjalnych ofiarach cywilnych informuje się w przypadku około jednego procentu nalotów.    

Od listopada ubiegłego roku trwa ofensywa na Ar-Rakkę, prowadzona przez kurdyjsko-arabski SDF przy wsparciu lotniczym międzynarodowej koalicji. 6 czerwca rzecznik SDF Talal Silo ogłosił rozpoczęcie operacji wyzwalania miasta; od tego czasu zdobyto kilka dzielnic.   

Wojna domowa w Syrii rozpoczęła się w marcu 2011 roku, kiedy pokojowe demonstracje antyrządowe przekształciły się w krwawe starcia z wojskiem i policją. W wyniku trwającego już ponad sześć lat konfliktu zbrojnego śmierć poniosło ponad 310 tys. ludzi, a 11 mln Syryjczyków, czyli połowa ludności, zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Ar-Rakka, uznawana za stolicę samozwańczego kalifatu IS, pozostaje w rękach dżihadystów od stycznia 2014 roku. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne