Reklama

Reklama

Strzelaniny w USA. W miniony weekend zginęło 125 osób

Tylko w miniony weekend w USA odnotowano 369 strzelanin, w których zginęło 125 osób. W samym Chicago postrzelono co najmniej 40 osób, w tym 11 śmiertelnie. Wśród ofiar jest m.in. lokalny raper zwany KTS Dre.

W ciągu minionego weekendu w Chicago zostało postrzelonych co najmniej 40 osób, w tym 11 śmiertelnie. W całych Stanach zginęło od kul 125 ludzi - podają w poniedziałek amerykańskie media.

Według Fox News w Chicago wśród zabitych był lokalny raper zwany KTS Dre. (KTS jest skrótem od "Kill To Survive" - zabij, aby przeżyć). 31-letni mężczyzna nazywał się faktycznie Londre Sylvester. Został aresztowany 27 kwietnia 2020 roku pod zarzutem posiadania broni i stawiania oporu policji. Sędzia ustalił kaucję w wysokości 50 tys. dolarów, ale wystarczyła wpłata 5 tys., aby raper mógł opuścić w sobotę więzienie, poddany dozorowi elektronicznemu.

Reklama

Wpadł w pułapkę

"Chicago Tribune" podała, że w pobliżu zakładu karnego Cook wpadł w pułapkę. Kiedy szedł w towarzystwie 60-letniej kobiety, zaczęli do niego strzelać z różnych pojazdów niezidentyfikowani sprawcy. Dosięgnęły go 64 kule. O godz. 21:25 miejscowego czasu w szpitalu Mount Sinai stwierdzono zgon rapera. Kobieta doznała obrażeń, ale jest w dobrym stanie.

Jak podaje Fox News przemoc z użyciem broni palnej ogarnęła w weekend różne dzielnice miasta. Od piątku od godz. 18:00 do północy w niedzielę Departament Policji Chicagowskiej odnotował 33 strzelanin. Łącznie rany odniosło ok. 40 osób. 11 zostało zabitych.
Lokalna telewizja WLS-TV poinformowała na swej stronie internetowej m.in., że w wyniku podwójnej strzelaniny w piątek zmarł na miejscu 47-letni Shawn Young, trafiony w głowę. Z kolei 34-letni mężczyzna, postrzelony w rękę i ramię, został przewieziony do Christ Medical Center w stanie krytycznym. W oddzielnej strzelaninie 39-letni mężczyzna spacerujący po chodniku został śmiertelnie postrzelony w klatkę piersiową.

W sobotę po południu napastnicy strzelający z samochodu zabili 33-letniego i 20-letniego mężczyznę.

Ograniczenie przestępczości

Jak wynika ze statystyk podanych przez dziennik "Chicago Sun-Times" w ostatnich 12 miesiącach w mieście zostały zabite 773 osoby.

Stacja NBC powiadomiła, że w poniedziałek szef policji chicagowskiej David Brown znalazł się wśród przywódców władz miejskich i organów ścigania z całych Stanów Zjednoczonych, którzy spotkali się z prezydentem Joe Bidenem. Przedmiotem debaty były wysiłki zmierzające do ograniczenia przestępczości.

Z kolei CNN wskazała, że w Ameryce w weekend odnotowano 369 strzelanin, w których zginęło 125 osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje