Reklama

Reklama

Strzelanina w szkole w Moskwie

Uzbrojony napastnik zabił dwie osoby i wziął zakładników - ok. 20 uczniów starszych klas - w szkole na obrzeżach Moskwy. Jak podaje moskiewska policja, po kilkudziesięciu minutach szaleńca udało się "zneutralizować".

Według rosyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, napastnikiem okazał się uczeń jednej ze starszych klas w tej szkole.

Reklama

Mężczyzna z nieznanych na razie przyczyn wtargnął do szkoły z bronią. Użył jej gdy przyjechali policjanci, chcący go obezwładnić. Jak podają rosyjskie media, zabił jednego z funkcjonariuszy i nauczyciela oraz ranił szkolnego ochroniarza. Informacje o ofiarach potwierdza rosyjskie MSW.

Po strzelaninie napastnik wziął 29 zakładników - 15-letnich uczniów. Większość z nich od razu wypuścił.

Napastnik nie zdążył postawić żadnych żądań. Funkcjonariusze policji wyprowadzili go już z budynku szkoły.

Wszystkie rosyjskie szkoły zatrudniają uzbrojonego ochroniarza. To efekt prawa wprowadzonego w 2004 roku po ataku terrorystycznym na szkołę w Biesłanie.

Źródło: TVN24/x-news

Dowiedz się więcej na temat: Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje