Reklama

Reklama

​Strzelanina w romskim obozowisku we Francji. Nie żyją cztery osoby

Mężczyzna z zimną krwią zabił cztery osoby w strzelaninie, do której doszło w miejscowości Roye, około 110 kilometrów na północ od Paryża.

Ofiarami tej zbrodni są mężczyzna, kobieta, 6-miesięczne dziecko i policjant, a trzy kolejne osoby - policjant, sprawca i 3-letnie dziecko - trafiły do szpitala z poważnymi obrażeniami.

Reklama

Minister spraw wewnętrznych Francji, Bernard Cazeneuve, powiedział reporterom, że było to zabójstwo "z zimną krwią".

Świadkowie zdarzenia relacjonują, że ogień otworzył pijany mężczyzna w momencie, na terenie obozowiska pojawiła się policja.

Kondolencje rodzinom złożyli już prezydent Francji Francois Hollande i premier Manuel Valls. W oficjalnym oświadczeniu prezydent pochwalił odwagę i zaangażowanie policjantów, którzy uczestniczyli w zdarzeniu.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje