Reklama

Reklama

Strajk generalny na Zachodnim Brzegu

Palestyńczycy rozpoczęli dzisiaj strajk generalny na Zachodnim Brzegu. To wyraz solidarności z protestem głodowym palestyńskich więźniów. Zablokowano ulice, zamknięto sklepy i urzędy. Protest zbiega się z wizytą prezydenta USA Donalda Trumpa.

Protestujący zablokowali drogi i miasta na Zachodnim Brzegu - podaje agencja AP. Na ulicach nie widać samochodów, nie kursuje transport publiczny, a sklepy oraz urzędy zostały zamknięte. Do demonstracji wzywa koalicja palestyńskich organizacji skupionych wokół partii Fatah prezydenta Mahmuda Abbasa.  

Reklama

Protest zbiega się z rozpoczętą dzisiaj dwudniową wizytą Donalda Trumpa w Izraelu oraz Autonomii Palestyńskiej. Organizatorzy liczą, że głos więźniów zostanie usłyszany przez amerykańskiego prezydenta.  

W niedzielnym oświadczeniu inicjatorzy protestu poinformowali, że odrzucają amerykańskie uprzedzenia oraz politykę wspierania okupacji Zachodniego Brzegu. Wezwali do "dnia gniewu" we wtorek, kiedy Donald Trump odwiedzi Betlejem. Amerykański prezydent wyraził nadzieję, że jego przyjazd wznowi zamrożone od 2014 roku izraelsko - palestyńskie rozmowy pokojowe.  

Dziś mija 36 dzień głodówki, w której uczestniczy ponad tysiąc palestyńskich więźniów domagających się szerszego dostępu do opieki medycznej, edukacji oraz widzeń z rodzinami. Palestyńczycy informują o hospitalizacji kilku więźniów.   Obecnie w izraelskich więzieniach przebywa ok. 6,5 tys. Palestyńczyków, w tym kobiety i nieletni. Kilkuset przetrzymywanych jest bez procesu i postawieniu zarzutów. Od 1967 roku, gdy Izrael zajął Zachodni Brzeg, wschodnią część Jerozolimy i Strefę Gazy, w izraelskich więzieniach przebywało ponad 850 tys. Palestyńczyków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne