Reklama

Reklama

Starcia armii Azerbejdżanu i Armenii. Spadają rakiety i pociski

Ministerstwo obrony Armenii poinformowało, że rano ze strony Azerbejdżanu wznowiono ostrzał artyleryjski pozycji obronnych armii Górskiego Karabachu. Rakiety i pociski spadają na południowe rejony spornych terenów.

Poprzedniej nocy w Górskim Karabachu - regionie, o który oba kraje toczą spór, doszło do starć armii Azerbejdżanu i Armenii. Według różnych źródeł, do tej pory w walkach zginęło 18 armeńskich żołnierzy i 12 azerbejdżańskich, a także dwóch cywilów.

Reklama

Baku i Erywań obwiniają się wzajemnie o rozpoczęcie walk. Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu twierdzi, że atak rozpoczęła Armenia, rzucając do walki: artylerię, śmigłowce i czołgi. Natomiast armeński resort obrony przekonuje, że to Azerbejdżan ostrzelał wioski w Górskim Karabachu, używając artylerii i samolotów.

Agencja News.am twierdzi, że Erywań przerzucił w rejon konfliktu brygadę wojsk rakietowo - artyleryjskich, wyposażoną między innymi w systemy rakietowe "Toczka-U" i "Smiercz", a także lotnictwo.

Konflikt zbrojny między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach rozpoczął się tuż przed rozpadem Związku Radzieckiego, w 1988 roku. Od 1994 roku, kiedy zakończyła się wojna między obu krajami, region pozostaje pod kontrolą armeńskich wojsk i separatystów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama