Reklama

Reklama

Stan wyjątkowy. Wyciek ponad 400 tys. litrów paliwa

W południowej Kalifornii stan wyjątkowy po wycieku ropy. Koło Santa Barbara pękł duży, naziemny rurociąg. Według wstępnych szacunków wyciekło z niego ponad 400 tysięcy litrów paliwa, które rozlało się na 16 kilometrowym odcinku wybrzeża Pacyfiku. Mniej więcej jedna piąta przedostała się do oceanu.

Na miejsce skierowano ekipy ratownictwa chemicznego i strażaków, którzy starają się zebrać rozlany olej. Ustawiają też specjalne przegrody, które mają ograniczyć jego rozprzestrzenianie. 

Rozlana ropa tworzy na plażach i na powierzchni wody czarny kożuch, stanowiący śmiertelne niebezpieczeństwo dla wszystkich zwierząt, ryb i ptaków.
Gubernator Kalifornii ogłosił stan wyjątkowy, by przyspieszyć mobilizację środków i zyskać dodatkowe fundusze na akcję ratunkową. Specjaliści nie chcą na razie szacować jak długo ona potrwa.

Administrator rurociągu, zbudowanego w 1991 roku, zapewnia, że kilka tygodni temu był on dokładnie testowany.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne