Reklama

Reklama

Spytała uczennicę, czy ma w plecaku bombę

Skandal w jednej ze szkół w amerykańskim stanie Georgia. Nauczycielka pozwoliła sobie tam na dość niewybredny żart i zapytała jedną z uczennic, czy ma w plecaku bombę. Dziewczyna jest muzułmanką.

- Nauczyciele powinni traktować ją z szacunkiem, tak jak innych uczniów. Dyskryminacja ze względu na pochodzenie jest bardzo zła - powiedziała matka jednej z uczennic.

Reklama

Rodzina dziewczynki jest zbulwersowana tą sytuacją i nagłośniła sprawę. Urzędnicy już się nią zajmują, rozmawiali już zarówno z nauczycielką jak i z rodzicami nastolatki, jednak uznali, że nauczycielka nie miała złej woli. Dyrektor szkoły już przeprosił rodzinę. Władze szkoły razem z nauczycielką przygotowują oficjalne stanowisko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje