Reklama

Reklama

Spotkanie Martina Schulza z Theresą May

​Premier Theresa May przyjęła w czwartek wieczorem na Downing Street przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Martin Schulz rozmawiał z nią o Brexicie, a ściślej o terminie uruchomienia artykułu 50. Traktatu Lizbońskiego, co zainicjuje rokowania o warunkach opuszczenia Unii.

Od momentu ogłoszenia wyniku referendum, Martin Schultz ponaglał Wielką Brytanię do jak najszybszego rozpoczęcia tego procesu. Ale kiedy wybranych reporterów wpuszczono na Downing Street, aby wysłuchali oświadczeń obu stron - co musiało im zastąpić konferencję prasową - premier Theresa May powtórzyła to co zwykle. Nie zwróci się formalnie do Unii o wystąpienie przed końcem tego roku. Dodała, że cieszy ją zrozumienie, jakie okazują jej europejscy partnerzy. - Taki okres przygotowawczy jest cenny dla wszystkich zainteresowanych - stwierdziła brytyjska premier i zaznaczyła: "występujemy z Unii Europejskiej, nie z Europy."

Po drugiej stronie Atlantyku, w siedzibie ONZ w Nowym Jorku, minister spraw zagranicznych Boris Johnson przesunął termin uruchomienia artykułu 50 jeszcze dalej, na pierwszą połowę przyszłego roku. Powtórzył też za premier May: "nie opuszczamy Europy, tylko unijne traktaty."
Boris Johnson dodał, że jak najlepsze warunki dalszej współpracy handlowej leżą nie tylko w interesie brytyjskim, ale i unijnym.

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy