Reklama

Reklama

​Sposób na czkawkę. Powstała skuteczna rurka

HiccAway to plastikowa rurka, która pozwala leczyć czkawkę. Cena urządzenia to 10 funtów, czyli ok. 53 złotych. Jego skuteczność, która sięga 92 proc. opisało medyczne czasopismo JAMA.

Czkawka, zwana po łacinie singultus, to przeważnie częste i nieszkodliwe zjawisko chorobowe polegające na gwałtownych skurczach przepony. Towarzyszy im nagłe rozwieranie się fałd głosowych, odruch odpowiedzialny za dźwięk, który wydaje czknięcie.

Czasem czkawka może być przewlekła - towarzyszy wtedy chorobom metabolicznym, takim jak cukrzyca czy mocznica, chorobom ośrodkowego układu nerwowego czy zatruciom alkoholowym, a także ciąży.

Rurka z zaworkiem

Tradycyjne metody zwalczające czkawkę obejmują m.in. straszenie, wstrzymywanie oddechu czy picie wody - czasem w skomplikowanych pozycjach. Jeśli mają one jakiś element wspólny, jest nim wstrzymywanie oddechu. I właśnie temu służy HiccAway.

Reklama

Patentowa nazwa urządzenia to "Narzędzie do wymuszonego wdechowego ssania i połykania" ("The forced inspiratory suction and swallow tool"). Jest ono rurką w kształcie litery L z zaworkiem, który umożliwia regulację przepływu wody przez urządzenie.

Do picia przez rurkę potrzebny jest wzmocniony odruch ssania, co wymusza ścieśnienie przepony, aktywuje nerw przeponowy i zmusza krtań do zamknięcia podczas połykania. To właśnie miejsca, w których powstaje czkawka i badacze utrzymują, że "zajęcie ich czymś" powoduje, że zjawisko przechodzi.

"Rozwiązanie problemu, o które nikt nie prosił"

Badania prowadzono na próbie 249 wolontariuszy, którzy zadeklarowali w większości, że mają czkawkę co najmniej raz w miesiącu. Z badań wynika, że HiccAway był skuteczny w 92 proc. przypadków, przy czym ponad 90 proc. badanych powiedziało, że był wygodniejszy niż inne metody, a wielu także, że był skuteczniejszy.

Niezwiązany z badaniami dr Rhys Tomas, neruolog z Uniwersytetu w Newcastle cytowany przez "The Guardian" ocenił wysoko wyniki tych badań, dodał jednak: - Myślę, że to rozwiązanie problemu, o które nikt nie prosił.

Więcej na polsatnews.pl.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje