Reklama

Reklama

Spór w UE. "Skandaliczna" polityka wobec imigrantów

​Węgry odrzuciły w poniedziałek krytykę ze strony Francji, która oskarżyła kraje Europy Wschodniej, zwłaszcza Węgry, o "skandaliczną" politykę wobec imigrantów. Do MSZ wezwano tego dnia na rozmowy francuskiego ambasadora.

Minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius powiedział w niedzielę, że każdy kraj Unii Europejskiej musi odpowiedzieć na wyzwanie, jakie stanowią uchodźcy.

Reklama

"Francja, Niemcy i inne państwa też, ale gdy widzę pewne kraje, które nie akceptują tych uchodźców, uważam to za skandaliczne" - oświadczył szef francuskiej dyplomacji w wywiadzie dla francuskiego radia Europe1. Dodał, że chodzi o niektóre kraje Europy Wschodniej, a zwłaszcza o Węgry, które - zdaniem Fabiusa - mimo iż są częścią Europy i strefy Schengen, przez stawianie ogrodzeń wzdłuż granicy z Serbią udowadniają, że nie przestrzegają wartości unijnych.

Węgierski sekretarz stanu Levente Magyar powiedział w poniedziałek agencji MTI, że rząd w Budapeszcie odrzuca "wszelkie złośliwe określenia i oskarżenia", wypowiedziane w niedzielę przez francuskiego ministra pod adresem Budapesztu.

Węgry zakończyły w sobotę budowę ogrodzenia z drutu kolczastego, które ma zatrzymać napływ imigrantów przez granicę z Serbią. Barierę dopełnić ma wysoki na cztery metry mur, który już jest budowany przez węgierskie wojsko, lecz będzie w pełni gotowy za kilka miesięcy. Mimo budowy muru przejścia graniczne będą wciąż otwarte.

Węgierska agencja MTI poinformowała w poniedziałek, że minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto spotkał się tego dnia ze swym słowackim odpowiednikiem Miroslavem Lajczakiem, by omówić sytuację związaną z imigrantami. Ministrowie byli zgodni co do tego, że Grupa Wyszehradzka (Węgry, Słowacja, Czechy i Polska) powinna zająć w tej sprawie "skoordynowane stanowisko".

Rzecznik węgierskiego rządu Andras Giro-Szasz powiedział w poniedziałek, że Budapeszt zwrócił się do Berlina o wyjaśnienie sytuacji prawnej w zakresie podróżowania nielegalnych imigrantów na obszarze Unii Europejskiej. Giro-Szasz powiedział, że Niemcy od kilku dni "bardziej permisywnie" podchodzą do nielegalnych imigrantów przybywających z Syrii i że wieść o tym ożywiła nadzieję wśród migrantów pragnących opuścić Węgry. Według rzecznika "sytuacja jest niejasna i nieprzejrzysta" i trudno sobie z nią radzić.

W ciągu ostatnich dwóch lat Węgry stały się jednym z głównych krajów tranzytowych w Unii Europejskiej dla migrantów, którzy usiłują dotrzeć do Austrii czy Niemiec. W tym roku Węgry zarejestrowały już ponad 140 tysięcy migrantów, podczas gdy w ubiegłym roku było ich ok. 43 tysięcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy