Reklama

Reklama

Spędzili 36 lat za kratkami. Sąd ich uniewinnił

Trzech niesłusznie skazanych na dożywocie mężczyzn zostało zwolnionych z więzienia. Za kratkami spędzili 36 lat. O sprawie pisze serwis CNN.

Alfred Chestnut, Ransom Watkins i Andrew Stewart zostali w 1984 roku skazani na karę dożywotniego więzienia za zabójstwo 14-letniego DeWitta Ducketta, do którego doszło rok wcześniej. Dwaj pierwsi z nich mieli wówczas 16 lat, trzeci - 17 lat.

Reklama

W poniedziałek trójka mężczyzn została zwolniona z więzienia po tym, jak sąd ponownie rozpatrzył sprawę i uniewinnił Chestnuta, Watkinsa i Stewarta.

Dlaczego wymiar sprawiedliwości powtórnie zajął się sprawą sprzed lat? Walczący o uniewinnienie Chestnut przez lata przeglądał materiały dowodowe w sprawie. Mężczyźnie udało się dotrzeć do dowodów, które wcześniej nie były znane sądowi. Dzięki temu sprawa morderstwa z 1983 roku została ponownie otwarta.

"Błędy policji i prokuratury"

"Ci trzej mężczyźni zostali oskarżeni będąc jeszcze dziećmi, a wszystko to z powodu błędów policji i prokuratury" - powiedziała prokurator stanowa Marilyn Mosby.

"Wzięto na cel trzy osoby, trzech czarnoskórych 16-letnich chłopców, i wykorzystując techniki śledcze oraz przymus, wydobyto z innych nastoletnich świadków wygodne dla siebie zeznania" - czytamy w oświadczeniu.

Prokurator stanowa ujawniała, że w trakcie dochodzenia policja zignorowała albo poddała wątpliwościom informacje świadków, którzy wskazywali inną osobę jako sprawcę zabójstwa. Dodatkowo, świadkowie w trakcie procesu nie zdołali zidentyfikować trzech nastolatków jako zabójców Ducketta.

Dlaczego policja zignorowała sygnały o niewinności Chestnuta, Watkinsa i Stewarta? Sprawa trafiła na czołówki mediów, gdyż było to pierwsze w Baltimore zabójstwo ucznia szkoły publicznej. Śledczy byli pod ogromną presją jak najszybszego znalezienia sprawców.

"To nie zwycięstwo, to tragedia"

"Nie wydaje mi się, byśmy dziś mogli mówić o zwycięstwie, to tragedia. A teraz musimy za to wziąć odpowiedzialność" - stwierdziła Mosby po zwolnieniu trzech mężczyzn z więzienia.

"To nie powinno się nigdy wydarzyć. Nasza walka nie jest zakończona. Jeszcze o nas usłyszycie" - powiedział natomiast Watkins.

"Przeżyliśmy przez piekło. Spotkało nas nieszczęście" - dodał Chestnut.

50-latkowie rozpoczną dorosłe życie

Uniewinnieni mężczyźni mają teraz ponad 50 lat i przygotowują się do rozpoczęcia dorosłego życia poza kratkami. Będzie to dla nich ogromne wyzwanie. Co najmniej dwóch z nich nigdy nie prowadziło samochodu.

A co się stało z rzekomym sprawcą? Człowiek, który w 1983 roku prawdopodobnie zamordował Ducketta, zmarł w 2002 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL