Reklama

Reklama

Somalia: Wybuch w Mogadiszu, nie żyje co najmniej 18 osób

Co najmniej 18 osób zginęło, a 20 zostało rannych w piątek w stolicy Somalii Mogadiszu w wyniku eksplozji dwóch samochodów z materiałami wybuchowymi - poinformowały służby ratunkowe. W mieście doszło też do strzelaniny w pobliżu rezydencji prezydenta.

Do pierwszego wybuchu, który prawdopodobnie był atakiem samobójczym, doszło w pobliżu siedziby służb wywiadu Somalii - powiedział agencji AP kapitan policji Mohamed Husajn.

Reklama

Druga eksplozja miała miejsce niedaleko budynku parlamentu, gdzie funkcjonariusze ochrony byli akurat zajęci wymianą ognia z grupą podejrzewaną o próbę ataku na pałac prezydencki - dodał.

W pobliżu siedziby prezydenta unosiła się wielka chmura dymu i słychać było długotrwałe odgłosy strzelaniny - powiedział agencji Reutera naoczny świadek.

Kto zorganizował atak?

O tym, że gdzieś w mieście znajduje się wyładowany materiałami wybuchowymi pojazd, ostrzegał w czwartek minister spraw wewnętrznych Somalii.

Jak dotąd nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za ataki, ale w przeszłości podobnych aktów terroru dopuszczali się członkowie organizacji ekstremistycznej Al-Szabab.

Piątkowe wybuchy przerwały wielomiesięczny okres pokoju w Mogadiszu po październikowej eksplozji dwóch ciężarówek z materiałami wybuchowymi, w wyniku której zginęło 512 osób. Był to najbardziej krwawy zamach w historii Somalii, za który odpowiedzialnością obarczono Al-Szabab.

Ekstremiści z Al-Szabab walczą o narzucenie w Somalii surowej wersji islamu i obalenie prozachodniego rządu. Bojownicy są w stanie dokonywać krwawych ataków, mimo że utracili większość kontrolowanego dotychczas terytorium po ofensywie sił pokojowych Unii Afrykańskiej.

UA wycofa żołnierzy?

Do piątkowego ataku doszło w momencie, gdy Unia Afrykańska rozważa powolne wycofywanie liczących 21 tys. żołnierzy sił pokojowych z Somalii - operację, która ma się zakończyć w 2020 roku.

Dowódca sił UA Francisco Madeira powiedział w czwartek, że wycofanie się z Somalii przed 2021 rokiem grozi ponowną destabilizacją kraju, a własne siły bezpieczeństwa Somalii nie są jeszcze na to gotowe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje