Reklama

Reklama

Słowacja: Porażka prawicowego nacjonalisty w wyborach regionalnych

Przewodniczący ekstremistycznej Partii Ludowej Nasza Słowacja (LSNS) Marian Kotleba przegrał w niedzielę wybory na szefa samorządowych władz kraju (województwa) bańskobystrzyckiego. W wyborach przed czterema laty zdobył to stanowisko.

Słowackie Biuro Statystyczne poinformowało, że w regionie wygrał niezależny kandydat Jan Lunter, uzyskując 48,5 procent głosów. Kotleba otrzymał 23,2 procent głosów.

W bezprecedensowym kroku większość rządzącej koalicji i partii opozycyjnych na Słowacji zgodziła się poprzeć Luntera, aby uzyskać szansę na pokonanie Kotleby.

Z powodu swych publicznych enuncjacji Kotleba był kilkakrotnie pociągany do odpowiedzialności sądowej, ale za każdym razem postępowanie umarzano z braku dowodów winy. Ścigano go m.in. za to, że w 2009 roku podczas obchodów 70-lecia powstania prohitlerowskiego państwa słowackiego wzniósł okrzyk "Na straż!", będący w tym państwie oficjalnym pozdrowieniem, oraz za to, że obiecywał w propagandowej ulotce zlikwidowanie "niesprawiedliwego uprzywilejowywania nie tylko cygańskich pasożytów".

Reklama

Jego partia LSNS dostała się do słowackiego parlamentu w wyborach z 5 marca 2016 r. W 150-miejscowej Radzie Narodowej ma 14 deputowanych. W sondażach poparcia dla partii politycznych zajmuje obecnie trzecie miejsce.

Poprzedniczka utworzonej w 2010 roku LSNS - Słowacka Wspólnota - została zdelegalizowana przez Sąd Najwyższy w 2006 roku. Na jej czele stał obecny przywódca LSNS Marian Kotleba. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy