Reklama

Reklama

Skandaliczna wystawa w Berlinie

W Berlinie otwarto wystawę "Muzeum Męczenników". Przedstawiono na niej islamskich zamachowców z Paryża, Nowego Jorku, czy też z Moskwy jako męczenników. Obok znajdują się wizerunki m.in. św. Maksymiliana Kolbego. Twórcami wystawy są skandynawscy autorzy. W ubiegłym roku tę samą wystawę pokazano w Danii.

W galerii Bethanien w Berlinie od czwartku, 30 listopada, można oglądać wystawę "Muzeum Męczenników", która została uznana przez niemieckie media za kontrowersyjną. Autorzy tłumaczą, że chcą w ten sposób pokazać współczesnego męczennika w różnych kontekstach. Ich zdaniem, także islamscy terroryści są męczennikami, bo zginęli za wiarę. 

Reklama

Obok wizerunku polskiego świętego Maksymiliana Kolbego czy świętej Apolonii z Aleksandrii znalazły się mi.in. wizerunki terrorysty Ismaela Omara Mustafy, czy też zamachowca Mohammeda Atty, który pilotował 11 września 2001 r. jeden z samolotów uderzających w wieże World Trade Center w Nowym Jorku. 

W jednej z pierwszych recenzji "Berliner Zeitung" ocenił, że "wolność artystyczna" posunęła się za daleko. 

"Skandaliczna i pozbawiona smaku wystawa jest finansowana z kieszeni podatnika" - zauważył niemiecki serwis "JournalistenWatch".

Organizatorem wystawy jest działające od 2006 r. stowarzyszenie "Nordwind", finansowane ze środków budżetowych Berlina. Także budynek, w którym mieści się galeria Bethanien, należy do miasta.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne