Reklama

Reklama

Skandal w Szwecji - poszło o polędwicę

W Szwecji wybuchł skandal, gdy okazało się, że na rynek trafiła tania polędwica wieprzowa odpowiednio barwiona i preparowana tak, by mogła udawać drogą polędwicę wołową. Produkt był importowany z Węgier przez szwedzkiego hurtownika, który twierdzi, że o oszustwie nie miał pojęcia.

W aferze nie chodzi tylko o oszustwo finansowe, ale również o zdrowie konsumentów. Zagrażać im mogą barwniki zastosowane przez węgierskich oszustów. Ale nie tylko.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że polędwicę wołową spożywa się często półsurową czy nawet surową bez żadnych zagrożeń. Tymczasem mięso wieprzowe, mogące zawierać wiele szkodliwych składników, bakterii oraz pasożytów, tradycyjnie poddaje się w trakcie przyrządzania dłuższej obróbce cieplnej, która te zagrożenia likwiduje.

Wiadomo, że ostatni zakupiony transport podrobionej wołowiny, który dotarł do Szwecji, liczył do 40 ton. Nie wiadomo jeszcze, czy była to pierwsza taka dostawa i od jak dawna oszuści działali na międzynarodowym rynku mięsnym.

Dowiedz się więcej na temat: Nie | Szwecja | skandal | polędwica | mięso

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje