Reklama

Reklama

Skandal w Duesseldorfie. Przedstawienie zdjęto z afisza

"Tannhauser" Ryszarda Wagnera zdjęty został z afisza opery w Duesseldorfie. Spektakl, którego akcję przeniesiono w czasy Holocaustu, zawierał tak drastyczne sceny, że niektórzy widzowie musieli skorzystać z pomocy lekarskiej.

W inscenizacji Burkharda Kosminskiego dramat Wagnera rozgrywał się w obozie koncentracyjnym.

Na scenie pokazano między innymi komorę gazową, golenie głów więźniów i egzekucję. Już podczas premiery część publiczności buczała i opuściła operę przed końcem przedstawienia. Niektórym widzom trzeba było udzielić pomocy lekarskiej z powodu silnego stresu.

Protest wyraziła też gmina żydowska w Duesseldorfie. Dyrekcja opery próbowała przekonać reżysera, aby zmienił najbardziej drastyczne sceny, ale ten odmówił, powołując się na racje artystyczne.

W tej sytuacji kierownictwo opery zdjęło przedstawienie z afisza oświadczając, że nie można niczym usprawiedliwić tak szokujących efektów dzieła artystycznego.

"Tannhausera" będzie można posłuchać w Duesseldorfie tylko w wersji koncertowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne