Reklama

Reklama

Silne trzęsienie ziemi we Włoszech

Potężne trzęsienie ziemi nawiedziło środkowe Włochy - donoszą zagraniczne media. Wstrząsy miały siłę 6,5 w skali Richtera - poinformował amerykański urząd USGS. Wcześniej informowano o sile 7,1 stopni. Trwa akcja ratunkowa. Nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych; są zaś pierwsze informacje o kilkudziesięciu lekko rannych - podają włoskie media.

Wstrząs miał według włoskich sejsmologów siłę 6,1 w skali Richtera. Amerykańskie służby geologiczne podają z kolei 6,5.

Reklama

Epicentrum wstrząsu znajdowało się 68 kilometrów na południowy wschód od Perugii - podaje Reuters. Do trzęsienia doszło około godz. 7.41. Trwało około minutę. 

"Miały miejsce wstrząsy wtórne o skali 5,4 w skali Richtera" - poinformowała korespondentka TVP Info w Rzymie.

Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło kraj od 1980 roku - podają media. 36 lat temu wstrząs w Irpinii miał taką samą siłę.

Na razie nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych. "Nie ma doniesień o zgonach, jednak wiele osób jest rannych" - poinformował szef Obrony Cywilnej Fabrizio Curcio.

Wstrząsy odczuwalne nawet w Rzymie

Zniszczenia są ogromne. Agencja Reutera podała, że zawaliły się budynki "w wielu miejscach". "Silny wstrząs był bardzo odczuwalny w Rzymie i Florencji" - poinformowała telewizja RAI.

Sytuację w rejonie Nursji opisuje się jako dramatyczną. W miasteczku, gdzie urodził się św. Benedykt, zawaliła się katedra i bazylika.

Z gruzów domu w miejscowości Tolentino koło Ankony wydobyto trzy żywe osoby - podali ratownicy.

O pomoc poprosił m.in. burmistrz miejscowości Pievetorina koło Maceraty w Marche. "Jesteśmy w opłakanej sytuacji, miasteczko jest zniszczone, muszę zaopiekować się prawie 900 osobami" - powiedział Alessandro Gentilucci.

Zawalone budynki

W licznych miejscowościach runęły budynki. Wszystko wskazuje jednak na to, że nikt nie zginął, co tłumaczy zapewne fakt, iż wiele domów było już opuszczonych po środowym wstrząsie.

W regionach, które najdotkliwiej odczuły niedawne trzęsienia, jak Marche i Umbria, ludzie natychmiast wybiegli na ulice. Do działania przystąpiły bezzwłocznie obecne w terenie służby. Cały czas trwa akcja ratunkowa.

W Rzymie wstrzymano kursowanie metra. W jednym z domów mieszkalnych runęła pusta winda. Pęknięcia stwierdzono w papieskiej bazylice Świętego Pawła za Murami.

Wcześniejsze trzęsienia

To kolejne trzęsienie ziemi w centralnych Włoszech. Zaledwie kilka dni wcześniej wstrząsy o magnitudzie 5,4 i 5,9 nastąpiły na niemal tych samych terenach. Wówczas epicentrum znajdowało się w pobliżu miasta Macerata w regionie Marche. We Włoszech ziemia trzęsie się od sierpnia, kiedy to w rejonie miasteczka Amatrice zginęło prawie 300 osób.

Sejsmolodzy nie wykluczają dalszych silnych wstrząsów. Szef Obrony Cywilnej Fabrizio Curcio oświadczył, że w sytuacji tak dużej aktywności sejsmicznej niemożliwe jest udzielanie pomocy ludności na miejscu. Podkreślił, że należy rozlokować pozbawionych dachu nad głową mieszkańców zniszczonych i zagrożonych terenów na wybrzeżu, z dala od epicentrum wstrząsów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne