Reklama

Reklama

Shinzo Abe: Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by chronić obywateli

"Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by chronić życie obywateli" – oświadczył premier Japonii Shinzo Abe bezpośrednio przed nadzwyczajnym posiedzeniem gabinetu, które zostało zwołane po otrzymaniu informacji o wystrzeleniu przez KRLD pocisku w stronę Japonii.

W wtorek rano, o godz. 6.06 czasu lokalnego (godz. 23.06 w poniedziałek w Polsce) Korea Płn. dokonała wystrzelenia niezidentyfikowanego pocisku w kierunku terytorium Japonii - poinformowały władze w Tokio.

Reklama

Japoński rząd wydał ostrzeżenie dla mieszkańców północnej części raju.

Początkowo rząd w Tokio utrzymywał, że pocisk został skierowany w stronę północno-wschodniej Japonii. Ostrzeżenie o jego skutkach zostało wysłane z wykorzystaniem systemu wczesnego ostrzegania "J-Alert"

Największa stacja telewizyjna Japonii NHK zweryfikowała następnie tę informację, podając, że pocisk przeleciał "ponad Japonią", mijając jej terytorium.

Zdaniem NHK pocisk rozpadł się na trzy części; jedna z nich wpadła do morza w pobliżu drugiej co do wielkości japońskiej wyspy Hokkaido.

Wywiad wojskowy Korei Płd. potwierdził, że pocisk, które typ nie został jeszcze ustalony, został wystrzelony z poligonu w pobliżu stolicy kraju Pjongjangu w kierunku wschodnim tj. w stronę Morza Japońskiego. Miał on wpaść do wód Oceanu Spokojnego.

Telewizja NHK nie wyklucza, że Korea Płn. mogła dokonać wystrzelenia kilku pocisków. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL