Reklama

Reklama

Sarkozy'emu dostało się za krytykę prezydenta

Minister spraw zagranicznych Czech, Karel Schwarzenberg, zganił prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, skarżącego się, że nie we wszystkich gmachach rządowych Republiki Czeskiej wiszą flagi UE.

Umieszczenia unijnej flagi na Zamku Praskim odmawia m.in. znany z eurosceptycyzmu przywódca Czech, Vaclav Klaus. Szef czeskiej dyplomacji zaznaczył jednak, że nie jest to powód, by krytykować inną głowę państwa.

Reklama

Sarkozy skarżył się, iż fakt, że w zamku na Hradczanach oraz innych gmachach rządowych w Czechach nie ma flag Unii, uraził delegację Parlamentu Europejskiego, odwiedzającą Pragę dwa tygodnie temu.

Według Schwarzenberga, nawet jeśli wywieszenia flagi "27" na zamku domagałaby się większość obywateli, to i tak ostatnie słowo w tej sprawie należałoby do prezydenta. Ponadto zaznaczył, że miejsc wystawienia flag UE nie definiuje żadne prawo.

Nowy Rok Czechy przejmą od Francji unijne przewodnictwo. Wicepremier ds. UE Alexandr Vondra już wcześniej mówił, że dobrze by było, gdyby flaga Unii Europejskiej na zamku zawisła w czasie imprez związanych z Unią.

Natomiast wicepremier Martin Bursik powiedział dziennikarzom, że flaga mogłaby się znaleźć na Zamku Praskim podczas nieobecności prezydenta Klausa.

Flag UE nie ma też w czeskim Senacie. Przewodniczący wyższej izby parlamentu Przemysl Sobotka powiedział, że flagi pojawią się tam, gdy przyjmowani będą unijni goście.

Przywoływany przez agencję CzTK analityk z brneńskiego Uniwersytetu im. Tomasza Masaryka - Ludvik Kopeczek, uznaje słowa prezydenta Sarkozy'ego za instrument nacisku na czeskich polityków. Jego zdaniem politycy w Czechach częściej mogą się spodziewać takich uwag ze strony innych państw UE w czasie półrocznego kierowania pracami Unii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje