Reklama

Reklama

Samolot z turystami rozbił się na Alasce. Nie żyje 9 osób

Dziewięć osób zginęło w katastrofie małego samolotu turystycznego na Alasce. Wrak maszyny został odnaleziony u podnóży granitowego klifu na południowy-wschód od miasta Anchorage.


Jak poinformował rzecznik Federalnej Administracji Lotnictwa USA, śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie, którzy znajdowali się na pokładzie samolotu. 

Reklama

Przyczyny wypadku nie są obecnie znane. Dziś zostaną podjęte próby wydobycia ciał z wraku.

Do katastrofy doszło na wysokości 243 metrów nad poziomem jeziora. Turyści, którzy znajdowali się na pokładzie samolotu, odbywali rejs wycieczkowcem "Westerdam" oczekującym na nich w porcie w Ketchikan.

Loty widokowe nad wyjątkowo malowniczym rezerwatem Misty Fjord National Monument organizuje miejscowa firma Promech Air. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy