Reklama

Reklama

Samolot z ewakuowanymi wylądował. Udana operacja ONZ w Syrii

Samoloty, które ewakuowały 330 żołnierzy armii syryjskiej z wiosek Fua i Kefraja oraz 126 bojowników opozycji z miasta Zabadani, wylądowały - poinformowały w poniedziałek źródła ONZ. Operację przeprowadzono pod nadzorem ONZ i Czerwonego Krzyża i Półksiężyca.

Samolot z rebeliantami z opozycyjnego ugrupowania Ahrar al-Szam oraz cywilami, którzy pozostali w obleganym przez siły rządowe mieście Zabadani, wylądował w poniedziałek wieczorem na lotnisku w Antiochii Syryjskiej w tureckiej prowincji Hatay.

Reklama

Z kolei samolot z 330 bojownikami reprezentującymi siły rządowe oraz Hezbollah z szyickich miasteczek Fua i Kefraja w syryjskiej prowincji Idlib, które okrążone są przez związany z Al-Kaidą Front al-Nusra, wylądował wieczorem w Damaszku, stolicy Syrii. Przybysze zostali powitani fajerwerkami przez oczekujących na nich przedstawicieli ruchu Hezbollah.

Bojownicy, którzy opuścili Zabadani, ostatni bastion rebeliantów przy granicy syryjsko-libańskiej, będą mogli pozostać w Turcji na leczenie lub przedostać się z powrotem do Syrii na obszary kontrolowane przez rebeliantów - informuje agencja Reutera.

Znaczna część Zabadani została zniszczona podczas wielkiej ofensywy przeprowadzonej w lipcu przez armię syryjską i sprzymierzonych z nią bojowników libańskiego ruchu Hezbollah. W odwecie rebelianci wszczęli ataki na szyickie miasteczka Fua i Kefraja w kontrolowanej przez opozycję części kraju.

Ewakuacja była możliwa dzięki rozejmowi uzgodnionemu we wrześniu między stronami konfliktu z pomocą ONZ oraz przy wsparciu Turcji, która popiera rebeliantów, i Iranu, który jest sojusznikiem władz w Damaszku.

Według ONZ trwająca od 2011 roku wojna domowa w Syrii kosztowała życie ponad 250 tys. ludzi. 

Dowiedz się więcej na temat: Syria | ONZ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje