Reklama

Reklama

Samolot wpadł do morza

Samolot tanich indonezyjskich linii lotniczych Lion Air z ponad 100 osobami na pokładzie w sobotę podczas lądowania na wyspie Bali ominął pas startowy i wylądował w morzu. Nikt nie zginął - podały media i linie lotnicze.

Według sanitariuszy co najmniej siedmiu pasażerów trafiło do szpitala z obrażeniami głowy i złamaniami.

- Samolot leciał z miasta Bandung na Jawie i miał wylądować na lotnisku Ngurah Rai w Denpasar, ale najprawdopodobniej nie udało mu się dotrzeć na pas startowy i wpadł do morza - powiedział rzecznik Lion Air Edward Sirait.

Reklama

Poinformował, że na pokładzie Boeinga 737 było 101 pasażerów i siedmiu członków załogi.

Rząd poinformował, że wszyscy przeżyli wypadek.

Lokalna telewizja pokazała zdjęcia samolotu i pasażerów w wodzie. Maszyna ma lekko pęknięty kadłub na wysokości skrzydeł.

Według mediów samolot osiadł na płyciźnie, ok. 200-300 metrów od końca pasa startowego.

Dowiedz się więcej na temat: samolot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne