Reklama

Reklama

Rzeczniczka Nawalnego: Lekarze nie zgadzają się na transport do szpitala w Niemczech

W Omsku wylądował już niemiecki samolot medyczny wysłany na prośbę rodziny i współpracowników rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, który miał go przetransportować do Berlina - podała w piątek (21 sierpnia) agencja TASS. Lekarze nie zgadzają się jednak na zabranie opozycjonisty z placówki.

TASS powołuje się na dane serwisu Flightradar24, śledzącego ruch samolotów. Przybycie samolotu potwierdziły służby prasowe lotniska - podał portal RBK.

Reklama

Transport rosyjskiego polityka do Niemiec zorganizowała fundacja Cinema for Peace. Jak informuje szef fundacji, w samolocie znajdują się specjaliści i sprzęt medyczny. Nawalnego miałby przyjąć berliński szpital kliniczny Charite.

W czwartek (20 sierpnia) rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow obiecywał pomoc w ewakuowaniu Nawalnego za granicę na leczenie, jeśli napłyną takie prośby.

To nie pierwszy raz, kiedy fundacja Cinema for Peace zaangażowała się w pomoc rosyjskiemu działaczowi. W 2018 roku zorganizowała leczenie Piotra Wierzłowa w Berlinie - przypomina BBC. Wierzłow miał zostać otruty.

Opinia lekarzy z Omska

Rzeczniczka rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego Kira Jarmysz poinformowała jednak, że naczelny lekarz szpitala w Omsku ocenia, iż stan Nawalnego nie pozwala na jego transport z Omska do innej placówki medycznej.

- Zabranie Aleksieja Nawalnego ze szpitala w Omsku jest przedwczesne, nie pozwala na to jego stan - oświadczył później naczelny lekarz szpitala Aleksandr Murachowski. Dodał, że stan Nawalnego poprawił się i że badania zajmą jeszcze dwie doby.

Lekarze nie mogą pozwolić na zabranie pacjenta na odpowiedzialność jego bliskich, jeśli wskaźniki kliniczne wywołują obawy o skutki takiego transportu - przekazał.

- Gdyby stan pacjenta był stabilny, to moi specjaliści i konsylium, które dziś się odbyło, nie sprzeciwialiby się - dodał Murachowski.

"Aleksiej doznał zatrucia toksynami"

O tym, że Aleksiej Nawalny trafił do szpitala poinformowała w czwartek rano (20 sierpnia) w mediach społecznościowych Jarmysz.

"Dziś rano Nawalny wracał do Moskwy z Tomska. W trakcie lotu poczuł się źle. Samolot pilnie lądował w Omsku. Aleksiej doznał zatrucia toksynami" - poinformowała. Później dodała, że Nawalny jest nieprzytomny.

Zdaniem rzeczniczki powodem mogła być substancja dodana do herbaty. "Przypuszczamy, że Aleksiej został otruty czymś domieszanym do herbaty. Tylko ją pił od rana. Lekarze mówią, że toksyny szybciej się przedostały poprzez gorący płyn" - napisała Jarmysz. Herbatę polityk wypił w kawiarni na lotnisku w Tomsku.

Sztab: Policja mówi o zidentyfikowaniu groźnej trucizny

Współpracownik Aleksieja Nawalnego Iwan Żdanow poinformował w piątek dziennikarzy, że przedstawicielka policji transportowej powiedziała głównemu lekarzowi szpitala w Omsku, iż zidentyfikowano truciznę, groźną nie tylko dla Nawalnego, ale i dla otoczenia.

Jak dodała rzeczniczka Nawalnego, nazwy trucizny nie podano, powołując się na tajemnicę śledztwa.

- Lekarze nie reagują na tę informację - oświadczyła Jarmysz na Twitterze.

Kim jest Aleksiej Nawalny?

44-letni Nawalny jest prawnikiem i działaczem opozycji, autorem popularnego w Rosji bloga. 

Założona przez niego Fundacja Walki z Korupcją regularnie publikuje materiały śledcze na temat nadużyć korupcyjnych w najwyższych kręgach rosyjskich władz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje