Reklama

Reklama

Rząd przeciwny przesłuchaniu Snowdena przez komisję Bundestagu

Rząd Niemiec jest przeciwny przesłuchaniu byłego pracownika CIA Edwarda Snowdena przez komisję śledczą Bundestagu na terenie Niemiec. Autorzy ekspertyzy, dostarczonej komisji w piątek, uzasadniają sprzeciw obawą przed narażeniem na szwank stosunków z USA.

Zaproszenie Snowdena w charakterze świadka do Niemiec miałoby prawdopodobnie poważne i trwałe negatywne następstwa dla niemiecko-amerykańskich stosunków - stwierdzili autorzy raportu. Za możliwe uznali natomiast przesłuchanie go za granicą.

Do rządowego raportu dołączone zostały opinie kancelarii adwokackich z USA i Wielkiej Brytanii. Jak wyjaśniła rzeczniczka rządu Christiane Wirtz, oba dokumenty stanowią dodatek do ekspertyzy, a ich celem jest zapoznanie parlamentarzystów ze stanowiskiem  obu krajów. Zdaniem ekspertów amerykańskich zaproszenie Snowdena poszukiwanego listem gończym przez władze USA do Niemiec byłoby czynem karalnym, podlegającym ściganiu na terytorium USA.

Reklama

Partie opozycyjne Lewica i Zieloni skrytykowały ekspertyzę, uznając, że dołączenie stanowiska amerykańskiego jest próbą zastraszenia posłów. - Widać wyraźnie, że rząd usiłuje przeszkodzić parlamentowi w sprawowaniu funkcji kontrolnej - powiedział poseł Zielonych Konstantin von Notz. Martina Renner z Lewicy zarzuciła rządowi, że "grozi" parlamentarzystom.

Przedstawiciele opozycji w komisji śledczej zamierzają na posiedzeniu w przyszłym tygodniu wystosować formalne zaproszenie do przebywającego w Moskwie Snowdena. Zapowiedzieli, że w razie potrzeby zwrócą się do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.

Bundestag powołał w marcu komisję śledczą do wyjaśnienia działalności amerykańskich służb w Niemczech. Posłowie chcą też zbadać, czy niemiecki rząd oraz niemieckie służby wiedziały o tych działaniach. Komisja składa się z ośmiu deputowanych - sześciu należy do partii koalicji rządowej CDU, CSU i SPD, dwoje do partii opozycyjnych Lewicy i Zielonych.

Były współpracownik wywiadu USA Edward Snowden ujawnił w zeszłym roku program masowej inwigilacji prowadzonej przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA).  Z wykradzionych przez niego dokumentów, publikowanych sukcesywnie przez media, wynika, że służby USA szpiegowały m.in. instytucje UE i ponad 30 czołowych polityków na świecie. Na podsłuchu miał być m.in. telefon komórkowy kanclerz Niemiec Angeli Merkel, co doprowadziło do poważnego ochłodzenia stosunków niemiecko-amerykańskich. W maju 2013 roku Snowden zbiegł z USA do Hongkongu, a następnie znalazł się w Rosji, gdzie uzyskał roczny azyl.

Dowiedz się więcej na temat: Snowden | Niemcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy