Reklama

Reklama

RPA: Władze chcą skonfiskować ziemie białych farmerów

"Musimy przywrócić godność naszym mieszkańcom bez wynagradzania przestępców, którzy ukradli nasze ziemie" - zapowiedział Julius Malema, lider skrajnie lewicowej partii Bojownicy o Wolność Gospodarczą. Jego ugrupowanie przygotowało zapis o konfiskacie ziemi białych rolników bez kompensacji ani wynagrodzenia. Pomysł został przyjęty przez parlament - informuje "The Independent".

Propozycja zmiany w konstytucji została przyjęta zdecydowaną większością głosów. Za opowiedziało się 241 posłów, przeciwko było 83 głosujących. Chodzi o sekcję 25 konstytucji RPA, która ma zakładać możliwość wywłaszczenia gruntu bez rekompensaty finansowej - pisze "Independent".

Reklama

Kontrowersyjny zapis został przygotowany przez radykalnych lewicowców z partii Bojownicy o Wolność Gospodarczą (EFF). Afrykański Kongres Narodowy, ugrupowanie rządzące w RPA, zdecydował się zmienić zapis, ale projekt ostatecznie został przez nich poparty. 

Partia zapowiedziała reformy mające na celu rozwiązanie problemu nierówności rasowych w zakresie własności ziemi, które utrzymują się ponad dwie dekady po zakończeniu apartheidu.

Również nowy prezydent kraju Cyril Ramaphosa powiedział podczas inauguracji dwa tygodnie temu, że przyspieszy tempo transferu ziemi od białych do czarnoskórych rolników, jednocześnie podkreślając potrzebę utrzymania produkcji żywności i zapewnienia bezpieczeństwa. 

Ramaphosa dodał również, że zamierza rozpocząć debatę nad spornym pomysłem, aby uniknąć paniki, choć zapewnił, że chce rozwiązać "raz na zawsze" kwestię nierówności rasowych w zakresie własności nieruchomości.

"Ten grzech pierworodny, który został popełniony w czasie kolonizacji naszego kraju, musi zostać rozwiązany w sposób, który poprowadzi Afrykę Południową do przodu" - zadeklarował prezydent, a parlament powołał specjalną komisję, która ma zrecenzować obecną konstytucję i przedstawić wnioski do 30 sierpnia. 

Opozycyjna partia Sojusz Demokratyczny (DA) sprzeciwia się zapisowi, argumentując, że zmiany w sekcji 25 konstytucji mogą podważyć prawa własności i odstraszyć potencjalnych inwestorów.

Kontrowersyjny pomysł jest już porównywany do fatalnego systemu redystrybucji ziemi w sąsiednim Zimbabwe, gdzie dochodziło do aktów przemocy, a wiele farm zaniedbano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje