Reklama

Reklama

Rosyjski czołg zepsuł się na próbie przed "Dniem Zwycięstwa"

Czołg T-14 Armata - jedno z największych osiągnięć rosyjskiego przemysłu obronnego - zepsuł się podczas próby generalnej przed moskiewską paradą z okazji "Dnia Zwycięstwa".

W próbie generalnej parady wojskowej wzięło udział ponad 16 tysięcy żołnierzy i kilkaset jednostek ciężkiego sprzętu. W tym roku po raz pierwszy na Placu Czerwonym zostały pokazane najnowocześniejsze działa samobieżne i czołgi. Jedna z taki superciężkich maszyn nieoczekiwanie zatrzymała się w pobliżu Mauzoleum Lenina, gdzie zlokalizowana jest trybuna honorowa.  Próbowano go odholować, ale po 15 minutach czołgistom udało się odjechać. Według rosyjskich dziennikarzy, czołg "Armata" kilkakrotnie psuł się w trakcie wcześniejszych prób. Niektóre rosyjskie media twierdzą, że część elementów czołgu przypomina kartonową konstrukcję.

Reklama

Tymczasem zdaniem rosyjskich władz, T-14 to najlepszy i najnowocześniejszy na świecie czołg. Konstrukcja ma uświetnić moskiewską paradę upamiętniającą pokonanie hitlerowskich Niemiec w 1945 roku. Parady odbędą się w 20 największych miastach Rosji.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy