Reklama

Reklama

Rosyjscy emeryci: Putin nas oszukał

Mimo piłkarskich emocji związanych z mundialem, w Rosji nie cichnie fala krytyki pod adresem prezydenta i rządu. Obecni i przyszli emeryci wychodzą na ulicę, domagając się przeprowadzenia referendum w sprawie reformy emerytalnej i dymisji gabinetu Dmitrija Miedwiediewa.

Informacje o przygotowywanej reformie emerytalnej wyciekły do mediów tuż przed mundialem. Część rosyjskich komentatorów uznała, że przeciek był kontrolowany przez władze i chodziło o to, żeby piłkarskie emocje złagodziły społeczne niezadowolenie związane z ewentualnym podwyższeniem wieku emerytalnego.

Reklama

"Prezydent nas oszukał" - krzyczała na wiecu w Tiumeniu emerytka, która jest członkiem rządzącej partii Jedna Rosja. "Gdy Putin jako żołnierz dał słowo, że nie będzie podnoszenia wieku dla emerytów, to uwierzyłam i zagłosowałam na niego, opowiadając się za stabilnością, a on mnie oszukał" - cytuje wypowiedź portal informacyjny "Meduza".

Według Centrum Analitycznego Jurija Lewady, na razie większość Rosjan jest bardziej zainteresowana piłkarskimi Mistrzostwami Świata niż protestami przeciwko reformie emerytalnej. Jednak sondaże popularności polityków pokazują, że Rosjanie się odwracają od Władimira Putina, Dmitrija Miedwiediewa i członków rosyjskiego rządu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje