Reklama

Reklama

Rosjanin przepłynął wpław do Japonii. Chciał poprosić o azyl

Pewien 38-latek udowodnił, że dla Rosjan nie ma rzeczy niemożliwych. Aby dostać azyl polityczny w Japonii, mężczyzna przepłynął wpław ponad 20 kilometrów.

Według rosyjskich mediów uciekinier to 38-letni Vaas Feniks Nokard. Mężczyzna pochodzący z Uralu od trzech lata mieszkał we wsi Gołowino na Wyspach Kurylskich. Został tam przesiedlony w ramach specjalnego programu mającego na celu zaludnienie i odmłodzenie regionów Dalekiego Wschodu. 

38-latek nie pracował i nie posiadał stałego miejsca zamieszkania, dlatego postanowił zmienić swoje dotychczasowe życie i zamieszkać w innym państwie. W tym celu, jak poinformowała agencja informacyjna RIA Novosti, mężczyzna przepłynął wpław ok. 20 km ze znajdującej się na Kurylach wyspy Kunaszyr do Japonii. Po dopłynięciu do japońskiej wyspy Hokkaido został zatrzymany przez służby.

Reklama

38-latek jest opisywany w mediach jako miłośnik japońskiej kultury. Miał się również przez pewien czas uczyć języka japońskiego.

Według "The Moscow Times" mężczyzna przez pewien czas mieszkał już w Japonii. W 2011 roku został jednak stamtąd deportowany za naruszenie przepisów wizowych. Następnie próbował osiedlić się w Tajlandii i na indonezyjskiej wyspie Bali, jednak stamtąd również został wyrzucony za fałszowania dokumentów.

Póki co nie wiadomo, jaki los czeka rosyjskiego uciekiniera. Rzecznik japońskiego rządu, Katsunobu Kato, oświadczył że władze podejmą odpowiednie działania po wyjaśnieniu szczegółów ucieczki obywatela Rosji. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje