Reklama

Reklama

Rosjanie ćwiczą desant na odległość 4 tysięcy kilometrów

W czasie wielkich ćwiczeń wschodniego okręgu wojskowego rosyjska armia zamierza przeprowadzić desant do miejsca odległego o ponad cztery tysiące kilometrów. Jest to kolejny dowód, że przy ocenie zagrożenia ze strony sił zbrojnych Federacji nie należy patrzyć wyłącznie na jednostki zgrupowane przy granicach, ale także na siły, które w bardzo krótkim czasie mogą się tam znaleźć.

Desant zostanie przeprowadzony z wykorzystaniem Ułan-Udińskich i Ussuryjskich oddziałów desantowo - szturmowych w ramach zarządzonego nagle 11 września br. sprawdzenia gotowości bojowej wschodniego okręgu wojskowego. Celem manewrów ma być ocena przygotowania do działań wojsk powietrzno - desantowych rozlokowanych w Buriati i Kraju Primorskim.

Reklama

Poszczególne jednostki zostały przerzucone różnymi sposobami w wyznaczone rejony dyslokacji, które wybrano w pobliżu lotnisk. Przygotowywano się m.in. do desantowania się w warunkach arktycznych i na morzu - przy dużym falowaniu.

W czasie ćwiczeń nastąpi przerzut licznych pododdziałów w rejon miasta Anadyr, na wyspę Sachalin oraz Wyspy Kurylskie. Część jednostek wraz z ciężkim sprzętem zostanie zrzucona z wykorzystaniem lotnictwa transportowego w rejonach odległych od miejsca załadunku o 4 tysiące kilometrów.

Maksymilian Dura

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje