Reklama

Reklama

Rosja: Śledczy podejrzewają Nawalnego o "wypranie" miliarda rubli

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował w sobotę o wszczęciu dochodzenia w związku z podejrzeniami, że założona przez opozycjonistę Aleksieja Nawalnego Fundacja Walki z Korupcją (FBK) wyprała pieniądze na sumę ok. 1 mld rubli (15,3 mln dolarów).

Komitet przekazał tę informację w oświadczeniu wydanym w czasie, gdy w centrum Moskwy trwała demonstracja opozycji, domagającej się dopuszczenia niezależnych kandydatów do startu we wrześniowych wyborach lokalnych w stolicy Rosji. 

Reklama

Według śledczych osoby powiązane z fundacją Nawalnego otrzymały w sposób niezgodny z prawem sumy w łącznej wysokości blisko miliarda rubli, a następnie wyprały te środki za pomocą licznych kont bankowych i przelały je na konta fundacji.

"Śledczy ustalą źródła tych przestępczych środków, ich wysokość oraz całą grupę osób zaangażowanych w ten nielegalny mechanizm finansowania" - podkreślono w komunikacie.

Fundacja założona przez Nawalnego, jednego z najbardziej znanych przywódców rosyjskiej opozycji i walczącego z korupcją blogera, przyczyniła się do wszczęcia licznych dochodzeń korupcyjnych związanych z wystawnym życiem prowadzonym przez wysokich rangą polityków rosyjskich.

Jak pisze AFP, fundacja ta jest ignorowana przez rosyjskie media publiczne, jednak jest obecna w mediach społecznościowych, gdzie internauci chętnie udostępniają i podają dalej jej publikacje, w tym raport oskarżający premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa o to, że w rzeczywistości kieruje potężną firmą na rynku nieruchomości. 

W ostatnim, opublikowanym w czwartek raporcie FBK ogłosiła, że wartość majątku bliskich krewnych wicemer Moskwy Natalii Sierguniny szacowana jest na 6,5 mld rubli (ok. 102 mln USD), a urzędniczka zarobiła miliardy rubli na sprzedaży miejskich nieruchomości firmom, kontrolowanym przez członków swej rodziny.

Według sprawozdań majątkowych Siergunina należy do najbiedniejszych pracowników moskiewskiej administracji; jej jedynym źródłem przychodów ma być wynagrodzenie, zaś cały posiadany majątek ma stanowić trzypokojowe mieszkanie w Moskwie.

Nawalny odbywa obecnie karę 30 dni aresztu za nawoływanie do udziału w proteście opozycji w Moskwie 27 lipca. Podczas tej manifestacji zatrzymano ponad 1300 osób.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy