Reklama

Reklama

Rosja o sprawie Skripala: "Sfabrykowana awantura"

Przedstawiciel MSZ Rosji Władimir Jermakow na spotkaniu w środę z ambasadorami akredytowanymi w Rosji oznajmił, że zamach na Siergieja Skripala i jego córkę Julię dokonany w Salisbury, to "sfabrykowana awantura". Zapewnił, że Moskwa nie ma związku z tą sprawą.

Jermakow, którzy w MSZ Rosji kieruje departamentem ds. nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia i kontroli zbrojeń, zarzucił władzom brytyjskim, że nie dzielą się z Moskwą informacjami uzyskanymi w toku śledztwa.

Reklama

Dodał, że Brytyjczycy nie odpowiadają stronie rosyjskiej na pytania dotyczące Julii Skripal, która ma obywatelstwo Rosji.

"Oficjalni przedstawiciele Wielkiej Brytanii pospiesznie, bez jakichkolwiek dowodów zaczynają histerycznie oskarżać Rosję i żądać od niej przy tym jakichś wyjaśnień. Powtarzam, że na terytorium Wielkiej Brytanii dokonano ataku na obywatelkę rosyjską" - mówił Jermakow.

"Są tylko dwa możliwe warianty: albo władze brytyjskie nie są zdolne do zapewnienia obrony przed takim aktem terroru, albo bezpośrednio lub pośrednio - choć nikogo nie oskarżam - wyreżyserowały one atak na obywatelkę rosyjską" - oznajmił przedstawiciel MSZ Rosji.

Oświadczył także, że "absurdem" jest żądanie wyjaśnień w tej sprawie od strony rosyjskiej.

Przedstawiciel ambasady USA, który był obecny na spotkaniu, powiedział agencji TASS, że Stany Zjednoczone zamierzają pociągnąć Rosję do odpowiedzialności w związku ze sprawą Skripala. "Rosja kontynuuje swoją taktykę, zaprzeczając odpowiedzialności, zwlekając i dezinformując. My jeszcze raz chcemy potwierdzić solidarność z naszymi kolegami z Wielkiej Brytanii. Tak jak i nasi koledzy, pociągniemy Rosję do odpowiedzialności za jej sprzeczne z prawem działania" - powiedział amerykański dyplomata. TASS nie podał jego nazwiska i funkcji.

Na spotkanie w MSZ w Moskwie, na które resort zaprosił wszystkich akredytowanych szefów placówek dyplomatycznych, nie przyszli ambasadorowie Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, USA, a także Chin. Obecny był ambasador RP Włodzimierz Marciniak; przedstawicielstwo UE w Moskwie reprezentował wiceszef placówki Sven-Olov Carlsson. Kilka ambasad zapowiadało, że będą reprezentowane na szczeblu roboczym. Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa zapewniła w środę, że ważny jest nie status dyplomatów, którzy przyjdą na spotkanie, a treść rozmowy.

Skripal - były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który w przeszłości był skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii - oraz towarzysząca mu córka Julia 4 marca trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność w centrum handlowym w Salisbury na południowy zachód od Londynu. W ocenie brytyjskich ekspertów do ataku na Skripala wykorzystano bojowy środek paralityczno-drgawkowy Nowiczok, opracowany w ZSRR.

Z Moskwy Anna Wróbel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy