Reklama

Reklama

Rosja grozi Turcji ochłodzeniem kontaktów

Rosja uprzedziła Turcję o możliwości weryfikacji dotychczasowych stosunków. Według deputowanego Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu, Franca Klincewicza - ostatnie działania Ankary w stosunku do Moskwy "nie są przyjazne".

Rosyjski polityk wskazał przed wszystkim na decyzję tureckich władz o blokowaniu portów na anektowanym Krymie.

Franc Klincewicz, który współprzewodniczy senackiej komisji obrony i bezpieczeństwa nie wykluczył korekty dotychczasowych stosunków rosyjsko-tureckich. W jego ocenie ochłodzenie kontaktów Ankary z Waszyngtonem i próba podobnych działań w odniesieniu do Rosji, to chęć zademonstrowania politycznej niezależności Turcji na międzynarodowej arenie. 

Rosyjski polityk ostrzegł, że postępowanie tureckich władz może zagrozić bezpieczeństwu wspólnych operacji prowadzonych w Syrii. Turcja nie wpuszcza do swoich portów i nie pozwala przepłynąć przez cieśninę Bosfor wszystkim statkom, które korzystają z portów na Krymie. W ten sposób Ankara potwierdza, że nie uznaje rosyjskiej aneksji półwyspu, o czym władze tego kraju zapewniają od 2014 roku. 

Deklarację wspierania integralności terytorialnej Ukrainy powtórzył, w trakcie niedawnej wizyty w Kijowie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje