Reklama

Reklama

Rodzice myśleli, że utonął. Syn uchodźców po roku odnalazł rodzinę

10-letni Afgańczyk po roku rozłąki odnalazł swoich rodziców. Rodzina, która rok temu dotarła do Europy przez Morze Śródziemne, była przekonana, że chłopiec zginął w czasie podróży - informuje portal www.thelocal.de.

Mahdi Rabani był po raz ostatni widziany przez swoich rodziców i rodzeństwo podczas przeprawy z Turcji do Grecji rok temu. Chłopiec zaginął, gdy rodzina czekała w tłumie imigrantów, chcących dostać się na łódź, którą mogliby przedostać się na Lesbos. Rodzice widzieli, jak zatapiają się inne łodzie, i byli przekonani, że ich syn również utonął. 

Reklama

Okazało się jednak, że chłopiec żyje i mieszka obecnie w Bad Bodenteich w Saksonii, gdzie został umieszczony przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż.  

Chłopiec został znaleziony na terenie Szwajcarii, gdzie przebywał z inną afgańską rodziną.

W poniedziałek doszło do spotkania rodziny. - Jestem bardzo szczęśliwy, że ponownie widzę moją rodzinę - powiedział chłopiec po wylądowaniu w Hanowerze. 

Dowiedz się więcej na temat: uchodźcy | Niemcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy