Reklama

Reklama

RMF24: "Nazistowska Polska" w karcianej grze. MSZ "czeka na reakcję"

Polski rząd na razie nie będzie pozywał firmy Mattel, jednego z największych światowych producentów zabawek. "Najpierw czekamy na ich reakcję" - usłyszał w Ministerstwie Spraw Zagranicznych dziennikarz RMF FM, Krzysztof Berenda. Chodzi o kwestię błędu, który został zamieszczony w popularnej grze karcianej. Znalazło się tam m.in. sformułowanie o "nazistowskiej Polsce".

W sprawie interweniował już ambasador RP w Waszyngtonie Ryszard Schnepf. Wysłał już do centrali firmy Mattel oficjalny protest. Zażądał także usunięcia określenia "nazistowska Polska", padającego w popularnej w Ameryce grze. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych natomiast informuje, że liczy na natychmiastową reakcję producenta.

Reklama

Problem jednak w tym, że do tej pory sprzedano już 3 miliony egzemplarzy tej gry. A to oznacza, że błędne informacje trafiły do milionów ludzi, przede wszystkim w USA. Firma Mattel będzie musiała więc to naprawić. Jeżeli tego nie zrobi, dopiero wtedy możliwy jest pozew.

W grze Apples to Apples, na jednej z kart, która ma uczyć młodych ludzi  historii, widnie zdanie: "film "Lista Schindlera" w reżyserii Stevena Spielberga z 1993 roku opowiada "prawdziwą historię katolickiego przedsiębiorcy, który uratował 1 tys. Żydów z nazistowskiej Polski".

O grze poinformował jako pierwszy "Nowy Dziennik", jedna z najstarszych gazet polonijnych w USA.




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy