Reklama

Reklama

RMF24: Napad na polskie tiry we Francji: Konsulat interweniuje

Służby dyplomatyczne zajęły się sprawą napadu na polskich kierowców na zachodzie Francji - dowiedział się reporter RMF FM. Informację o tym, że wczoraj w nocy trzy tiry stojące na parkingu w okolicach Laval zostały zaatakowane przez nieznanych sprawców, przekazano na Gorącą Linię RMF FM.

Konsulat generalny przy ambasadzie w Paryżu wczoraj późnym wieczorem - po doniesieniach RMF FM - skontaktował się z francuską policją, która szuka informacji na temat tego zdarzenia.

Reklama

Według świadków, tiry zostały zaatakowane przez kilkadziesiąt osób, które na parking przyjechały samochodami. Kierowcy zostali zmuszeni do otwarcia naczep. Sprawcy wysypali i zniszczyli towar.

Polski konsulat cały czas czeka na odpowiedź francuskich policjantów. W sprawę miał też zaangażować się konsul honorowy. Z relacji świadków wynika, że nikt poważnie nie ucierpiał, a policja pojawiła się na miejscu, gdy sprawcy odjechali.

Jak usłyszał reporter RMF FM od jednego z poszkodowanych, do napadu doszło około godziny 2 w nocy. Na parking miało przyjechać kilkanaście samochodów osobowych. Jak relacjonowała radiu pani Danuta, żona jednego z kierowców, wyszło z nich co najmniej kilkadziesiąt osób, które od razu rzuciły się w stronę polskich ciężarówek.

"Zaczęli walić w kabinę, zaczęli krzyczeć, kazali mu otwierać tył, naczepę" - mówiła pani Danuta.

Jej mężowi udało się uciec i schować w krzakach. Jak mówił w rozmowie z reporterem RMF FM, napastnicy sami otworzyli naczepę i wysypali jej zawartość na parking. Towar został kompletnie zniszczony.

(ug)

Paweł Balinowski

Dowiedz się więcej na temat: TIR-y | napad

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje